„Paleta namiętności” – Renata Czaban-Kryczka (#MamaDropsaCzyta)

paleta namiętności

Renata Czaban-Kryczka, Paleta namiętności, Wydawnictwo Feniks, 2021.
#MamaDropsaCzyta

13 grudnia 2021 miała miejsce premiera powieści „Paleta namiętności” Renaty Czaban-Kryczki. Jest to trzeci tom serii „Paleta emocji”, na który Czytelnicy długo i z niecierpliwością czekali. Na palecie uczuć i emocji namalowanych słowem w prezentowanym przeze mnie cyklu Czytelnik odnajduje różne barwy i odcienie miłości, która często łączy się z cierpieniem, namiętność, ból, gwałt, zdradę, zazdrość, kryzysy, trudne wybory, niełatwe ścieżki, rozstanie, żal, tęsknotę, nadzieję.

To mój ostatni patronat w tym roku. Zapraszam na garść refleksji po lekturze.

W „Palecie namiętności” poznajemy dalsze niekiedy poplątane losy i świetnie zakamuflowane wydarzenia z życia bohaterów. Renata odkryła, dzięki spostrzegawczości męża i sugestii córki Łucji, tajemnicę rodzinną, która wybuchła jak bomba i mocno nią i nie tylko wstrząsnęła. Jej mama, Wiktoria, dołożyła do tego drugą bombę. Jak sobie z tym wszystkim rodzina poradzi i do czego to doprowadzi? Dorota zajmuje się podrzuconym wnuczkiem Filipem, sprawuje także opiekę nad chorym mężem i pracuje w szkole. Synowie często odwiedzają rodziców. Dla nich ukochany ojciec był kimś bardzo ważnym, a nie zostało mu już za wiele życia. Stąd też wszystkim towarzyszył niepokój, lęk i strach. Dlaczego Kamila, matka Filipka  zdecydowała się na tak straszny krok? Czy wreszcie coś drgnie w jej sercu?

Z kolei w życiu ciężarnej Łucji ciągle się coś dzieje, zmienia. Czy otworzy  swoje serce? Czy skradnie je przystojny policjant Bartek, który kochał się w niej na zabój?

Zawsze pragnął mieć rodzinę, marzył o tym od lat. I kiedy ujrzał te piękne, niebieskie oczy, patrzące na niego w takim skupieniu, coś go ścisnęło w sercu – jakby zapaliła się w jego mózgu żarówka z informacją, że właśnie na to czekał całe swoje życie.

Zakochani Paulina i Adrian przygotowują sie do najważniejszego dnia w życiu – do ślubu. Paulinie udawało się godzić pracę ze studiami, z pisaniem pracy magisterskiej, z randkami z „prawie” mężem i gorączką przedślubną. Czy nic i nikt nie stanie na drodze do ich szczęścia?

Walorem powieści jest lekki styl, bardzo dobrze skonstruowane dialogi, wielowątkowość i pełen emocji  język. W „Palecie namiętności” – jak wskazuje tytuł – są sceny erotyczne, ale napisane subtelnym, niewulgarnym językiem.

Renata Czaban-Kryczka uświadamia nam, jak ważne jest pielęgnowanie więzi rodzinnych. Spacery, wspólne posiłki przy stole czy też czas tylko przy kubku herbaty czy filiżance kawy sprzyja rozmowom, wzajemnemu wsparciu, pomocy czy dobrej radzie. Niedomówienia, sekrety, tajemnice piętrzą, nawarstwiają problemy. Tu nikt nie jest zdany tylko na siebie. Nikt też nie podejmuje decyzji spontanicznie. Każdy z bohaterów może liczyć na pomoc i wsparcie drugiego. Powieść pokazuje nam też, jak ważna jest prawdziwa przyjaźń i jak o nią zadbać.

Powieść „Paleta namiętności” wręcz pochłonęłam – tyle się w niej dzieje i tyle zaskakujących zwrotów akcji. A zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Nie przewidziałam takiego… Ale jak to w życiu, wciąż nas zaskakuje swoim scenariuszem, niwecząc nasze plany, marzenia. W książce świetnie są wykreowani bohaterowie, tacy prawdziwi, z krwi i kości. Ich losy skłaniają nas do wielu przemyśleń i refleksji. Narrator wszechwiedzący nie prowadzi nas za rękę i nie ma złotych myśli, rad, drogowskazów życiowych. Czytelnik musi sam je wysnuć i postawić na swojej drodze, aby pomogły rozplątać poplątane i niełatwe ścieżki. Świat emocji, uczuć i namiętności bohaterów staje się przez to znacznie nam bliższy.


2 thoughts on “„Paleta namiętności” – Renata Czaban-Kryczka (#MamaDropsaCzyta)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *