„Zaginiona melodia” – Edyta Świętek (#MamaDropsaCzyta)

Read More
zaginiona melodia okładka 3d recenzja

Edyta Świętek, Zaginiona melodia, Wydawnictwo Pascal, 2022.
#MamaDropsaCzyta

Edyta Świętek obdarowała czytelników kolejną wyjątkową powieścią, w której stworzyła przejmujący, prawdziwy i poruszający aż do łez obraz współczesnego młodego pokolenia. Dla mnie książka stała się przyczynkiem do wspomnień, jak to było, gdy ja stałam u progu dorosłości. Zapraszam na garść refleksji po lekturze powieści.

Jest to powieść wielowątkowa. Pisarka poruszyła w niej szereg ważnych problemów jak: relacje międzypokoleniowe – obraz świata nastolatków, wewnętrzne podziały, typy charakterologiczne, relacje między młodzieżą, relacje między uczniami i nauczycielami, relacje między dziećmi a rodzicami, rodzeństwem, wpływ mediów społecznościowych na życie młodych ludzi, zmaganie się z plaga hejtu, słowa często mogą bardzo zranić, negatywnie wpłynąć na psychikę dziecka, co często bywa bagatelizowane przez dorosłych, przyjaźń, miłość i jej różne oblicza, samotność w rodzinie, w tłumie, depresja wśród młodzieży jako bardzo poważna choroba, zakładanie masek w grupie, wchodzenia w role, w których chce nas widzieć otoczenie, co może mieć zgubne skutki.

Fabuła powieści jest zbudowana właśnie na różnicach pokoleniowych. Pisarka wykreowała świetne postacie, ich ciekawe portrety psychologiczne oraz historie, które wzbudzają w czytelniku cały wachlarz emocji i uczuć, wywołują wstrząs, skłaniają do refleksji, uczulają na krótkowzroczność i bagatelizowanie problemów młodzieży przez dorosłych, rodziców czy nauczycieli. Książka jest przestrogą dla młodzieży u progu dorosłości i dla rodziców, dziadków, nauczycieli. Przestrzega, jakich zachowań należy unikać, aby czuwać nad bezpiecznym życiem swoich pociech. Nie wywierać presji, nie narzucać i nie wytyczać drogi , jaką ma kroczyć dziecko w przyszłości. Przede wszystkim mieć czas na szczerą rozmowę, aby dziecko z ufnością i bez wstydu mówiło o swoich problemach, bolączkach. Nie bagatelizować ich problemów i nie umniejszać ich rangi, bo czasem nawet drobiazg, błahostka może stać się dramatem u nastolatka. Ileż sytuacji mamy w domu, które sprzyjają rozmowom, jak wspólne wykonywanie obowiązków domowych, spacer, zakupy, praca w ogrodzie. Bardzo ważny jest wspólnie spędzany czas. Moim zdaniem dziecko potrzebuje bliskości rodziców tak długo, dokąd żyją.  Nie uznaję w tej kwestii żadnych granic wiekowych. Doświadczam tego na co dzień jako mama dorosłego Syna i Córki. Media społecznościowe mogą w tym również pomagać, ale stanowią też bardzo poważne zagrożenie.

Historia Sandry, dziewczyny z przeciętnego domu i Dylana z bogatej rodziny stała się dla Autorki pretekstem do poruszenia tematu, że żadna rodzina nie jest wolna od problemów. Rodzice pochłonięci pogonią za pieniędzmi, zajęci sobą nie mają absolutnie czasu dla dzieci. Stawiają zadania, ustalają stawki, narzucają drogę. Z kolei w przeciętnej rodzinie, w której pojawiają się problemy zdrowotne czy w pracy, również nie ma tego czasu za dużo i wiele spraw jest lekceważonych. Zabrakło tej bliskości i otwartości w relacjach między matką a córką a pojawiło się za dużo niedomówień, niedopowiedzeń, krytyki jednostronnej. Chociaż matka pragnęła uchronić swoje dzieci przed porażkami i przygotować je na „brutalne starcie młodzieńczych ideałów z dorosłością”. Ojciec kochał najstarszą córkę nad życie, ale też nie wykazywał większej uwagi., zmagając się z chorobą. Natomiast Nikola, przyjaciółka Sandry zawsze i o wszystkim mogła porozmawiać ze swoją mamą.

Pisarka poruszyła też tak ważny problem zauroczenia, pierwszej miłości. Historia Sandry to w pewnym sensie historia baśni o współczesnym Kopciuszku. Zwykle ubrana w bawełniany podkoszulek i jeansy w dniu występu konkursowego, prezentacja talentów wśród uczniów, po metamorfozie wyglądała pięknie. Aż zaniemówiła, widząc siebie w lustrze, fryzura, makijaż, romantyczna sukienka w motyle… A uczniom śliczna dziewczyna przypomniała ich ulubioną piosenkarkę Sanah. A potem jej marzenia o miłości się spełniły, została dziewczyną Dylana, króla szkoły wśród młodzieży. I u doszło do kolejnej metamorfozy bohaterki. Czy Sandra była wtedy sobą? Edyta Świętek świetnie obnażyła świat pozorów, preferowanych „wartości” przez młodych ludzi, wcielania się w różnorodne role, zakładania masek, pokazując czytelnikom, jak one się zmieniły i jakie niosą niebezpieczeństwo, zagrożenie.

Pochodzili z dwóch różnych światów, dzieliła ich przepaść, którą widać było gołym okiem. I nawet jeśli Sandra poczuła się przez moment niczym baśniowy Kopciuszek, który może podbić serce księcia, to zapewne szybko spadnie z obłoków.

Czy baśń o Kopciuszku może się zdarzyć w prawdziwym życiu?

Autorka chciała przekazać młodym i dorosłym czytelnikom, co tak naprawdę jest ważne w relacjach międzypokoleniowych: wyrozumiałość, otwartość, miłość, czułość, bliskość, obecność. One sprzyjają właściwemu dialogowi, szczerości, wsparciu, wzajemnej trosce. Dzięki temu można uniknąć niepotrzebnych tragedii.

Walorem tej wartościowej powieści jest także styl i emocjonalny, obrazowy język. Kreując prawdziwy obraz młodzieży, autorka wprowadziła żargon uczniowski (turlaj dropsa, dzięcioł, loszka, fatamorgana). Dodaje to autentyczności powieści. Ponadto tempo akcji, nagle jej zwroty zaskakują, budują napięcie, dodają emocji i nieprzewidywalności. A zakończenie jest wprost szokujące. Trudno się otrząsnąć!

Nie ma znaczenia, czy dziecko ma osiem czy osiemnaście lat – rozmyślała. Jednakowo potrzebuje uwagi, zainteresowania, troski, a nawet utulenia. Byłam zbyt egocentryczna, skupiona na konflikcie z Pauliną i zaślepiona. Bagatelizowałam dramat własnej córki.

Mam nadzieję, że moje refleksje po lekturze zachęcą Was do sięgnięcia po tę bardzo wartościową książkę. Może namówicie do lektury swoje stojące u progu dorosłości dzieci. A po lekturze podzielicie się refleksjami, co stanie się pretekstem do szczerej rozmowy o problemach, decyzjach i wyborach życiowych, aby skok w dorosłość dzieci był udany. I jeszcze jedno! Dostrzegajcie talenty swoich dzieci, motywujecie do ich rozwijania. Pasja, pogoń za marzeniami nadaje życiu sens. Chodzenie z głową w chmurach jest też potrzebne.

Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwem Pascal

„Niepołomice. Zwycięscy” – Edyta Świętek (patronat medialny Dropsa)

Read More
okładka świętek niepołomice zwycięscy

– Babciu, opowiesz mi o życiu?
– A co chcesz wiedzieć?
– Na przykład czym jest nadzieja.
– To silne przekonanie, że jeszcze nie wszystko stracone, że jeszcze wszystko może się zmienić i być takie, jakbyś tego oczekiwali.
– Taka trochę wiara?
– Tak, kochanie. Myślę, że wiara i nadzieja są nierozerwalne.
– A miłość, babciu?
– Och, we trzy stanowią wyjątkową całość.
– Radosną?
– Czasem pełną radości, czasem pełną łez. Jak życie.
– A znasz ludzi, którzy wygrali?
– Co, kochanie?
– Wiarę, nadzieję i miłość.
– Tego nie da się wygrać. Tym się żyje. Ale wiesz… Znam ludzi, którzy wygrali, nie tracąc wiary i nadziei, i kochając. Właściwie to nawet całą okolicę.
– Zabierzesz mnie tam, babciu?
– Oczywiście. Zabieram Cię do Niepołomic.

rozmowa wymyślona na potrzeby wstępu 😉

Edyta Świętek, Niepołomice. Zwycięscy, Wydawnictwo Skarpa Warszawska 2022.
Patronat medialny Dropsa Książkowego

Zwyciężyli. Oto oni. Zwycięscy. Niepołomice zwyciężyły. W walce o niepodległość, w walce o miłość. W walce o to, by na tle tragicznych i przełomowych zarazem dla kraju wydarzeń, nie stracić wiary i nadziei.

Edyta Świętek po raz trzeci i niestety ostatni maluje rodzinne portrety i obrazy wsi oraz dworów na przełomie XIX i XX wieku. Mieszając losy bohaterów fikcyjnych z postaciami historycznymi, przedstawia zwyczaje, tradycje i przede wszystkim relacje międzyludzkie Galicji. Kolejne pokolenia Trzosów i Parnickich stają naprzeciwko siebie. A może idą ramię w ramię ku wolności i miłości…?

Po latach daremnych oczekiwań Weronice i Nikodemowi Zalipiakom rodzi się syn Gabriel. Bernadeta, w obawie, by nie ziściła się klątwa z przeszłości, ponownie podejmuje próbę odnalezienia cudownego źródła na Studzieńcu. Poczynania kobiety narażają na szwank jej małżeństwo, ponieważ Prokop zaczyna podejrzewać, że przed laty Bernadetę połączył romans z Antonim Parnickim. Dodatkową zgryzotą Prokopa jest brak godnego dziedzica ojcowizny. Ostatecznie mężczyzna postanawia, że po jego śmierci majątek przejmie syn Wojciecha, Klemens.

Polacy na przełomie XIX i XX wieku nie porzucają rojeń o wyzwoleniu ojczyzny z jarzma niewoli. Szansa na suwerenność pojawia się wraz z wybuchem wojny.

Czy podejrzenia Prokopa okażą się słuszne? Czy rodziny Parnickich i Trzosów połączy coś więcej niż wspólne interesy? Jak potoczą się losy młodego gospodarza? Czy w czasie nadciagającej nieubłaganie wojennej zawieruchy znajdzie się czas na miłość?

opis wydawcy

Och, jaka wspaniała jest ta saga! Z wielką radością i wzruszeniem przytulam trzy tomy „Niepołomic” do serca. Wątki obyczajowe mieszają się z historią – to lubię! Losy rodzinne na tle prawdziwych wydarzeń. Losy rodzinne rozgrywające się w historycznych miejscach. Losy rodzin tak bardzo doświadczonych, tak różnych i tak podobnych do siebie. Bo niezależnie od zasobów ziemskich, majętności wszyscy mieli podobne marzenie – żyć w wolnej Polsce, która po latach zaborów wróci na mapy świata.

„Niepołomice. Zwycięscy” to historia o kilku pokoleniach dwóch rodzin, których ścieżki wciąż się przecinają. Ogromną zaletą powieści jest przedstawienie wątków miłosnych. Warto jednak zaznaczyć, że Edyta Świętek maluje portrety nie tylko kochanków czy małżonków. Rodzinny krajobraz tworzą rodzice, dzieci, wnuki, teściowie. Ich wspólne chwili radości, smutku, tęsknoty i cierpienia. Różnorodność wątków sprawia, że książkę się pochłania. O delektowaniu nie może być mowy. We mnie, czytelniku, obudził się zwierz głodny tego, co w literaturze najlepsze – świetnie skonstruowanej fabuły, kreacji postaci i języka. Autorka kolejny raz daje wyraz swojej rzemieślniczej pracy. Przybliża fakty i zwyczaje z życia mieszkańców XIX- i XX-wiecznej Galicji – zabiera nas do dworów, zabiera na rolę.  Wiedzę czerpie z książek i rodzinnych opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Dzięki nim tworzy własne pokolenia, które następnym przekazują cel zwycięstwa – w walce o miłość, w walce o wolność.

A przecież literatura ma służyć nie tylko przyjemnościom, lecz również pokrzepianiu serc i krzewieniu ważnych wartości.

str. 159

Jestem zaszczycona, że logo mojego bloga znalazło się na okładce tej powieści i mogę pełnić rolę patronki medialnej. Niby nic, a cieszy, bo wiem, że moje nazwisko stoi za czymś więcej niż książką. Stoi za podróżą w czasie – do lat i miejsc omijanych w literaturze popularnej. Stoi za historią pełną miłości, wiary i nadziei. Stoi za ludźmi, którzy znają smak łez i krwi. Towarzyszy Autorce, której szacunek do czytelnika przejawia się także w języku.

Cieszę się, że za sprawą liter, tworzących tak piękną całość, spędziłam w Niepołomicach kilkadziesiąt lat. Poznałam kilka pokoleń rodzin i po raz kolejny przypomniałam sobie, że to właśnie rodzina i miłość są tym, bez czego nie można funkcjonować. Zarówno w XIX, XX, jak i XXI wieku.

Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska

„Niepołomice. Zniewoleni”

„Niepołomice. Przeklęci”