5. urodziny bloga – konkurs z Wydawnictwem Znak

Read More
konkurs Recenzje Dropsa Książkowego

Kochani!

1 lipca blog obchodził 5. urodziny. Z tej okazji mam dla Was 5 książek – 3 z Wydawnictwa Znak i 2 z Wydawnictwa Replika. Zaczynamy pierwszą zabawę!

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak mam dla Was egzemplarze powieści: „W blasku słońca” Magdaleny Kordel, „Jeśli zatęsknię” Anny Ficner-Ogonowskiej oraz „Zaczekaj na mnie” Moniki Michalik. Co trzeba zrobić, by je zdobyć?

Wystarczy w komentarzu poniżej napisać, którą z książek wybieracie i dlaczego powinna trafić akurat do Was. Jeśli chcecie, możecie też napisać, od kiedy śledzicie mój blog lub social media. Napiszcie, na którym portalu mnie obserwujecie. I gotowe!

Będzie mi miło, jeśli dacie znać znajomym o konkursie, ale nie jest to warunek konieczny (dla chętnych grafika do udostępnienia poniżej ;)).

Bawimy się od 4.07.2020 r. do 11.07.2020 r. do godz. 23:59.

Czekam na Wasze odpowiedzi 🙂

Szczegółowe informacje na temat organizatora i fundatora nagrody poniżej.


Garść formalności, czyli regulamin:

  1. Organizatorem konkursu jest Drops Książkowy – Paulina Molicka.
  2. Fundatorem Nagrody jest Wydawnictwo Znak. Za wysyłkę Nagród odpowiada Wydawnictwo,
  3. Facebook.com ani Instagram.com nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek działania związane z organizacją konkursu na łamach serwisu.
  4. Konkurs trwa od 4.07.2020 r. do 11.07.2020 r. do godz. 23:59. Imiona i nazwiska Laureatów wybrane przeze mnie zostaną ogłoszone do 15.07.2020 r. na stronie na Facebooku i na InstaStories na Instagramie. Laureat otrzyma jedną wybraną przez siebie książkę.
  5. By wziąć udział w konkursie, należy posiadać konto na portalu Facebook.com lub Instagram.com, być fanem strony Recenzje Dropsa Książkowego lub obserwatorem konta @Dropsksiazkowy i odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
  6. Wszelkie reklamacje i pytania dotyczące organizacji i regulaminu należy wysyłać na adres: dropsksiazkowy@gmail.com.

Biorąc udział w konkursie, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych niezbędnych do wyłonienia zwycięzcy oraz do dostarczania nagrody. Informuję, że adres zostanie użyty tylko w celu przekazania nadawcy przesyłki, a następnie usunięty z wiadomości prywatnej, w której zostanie podany.
Organizator oświadcza, że konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym ani loterią promocyjną, których wynik zależy od przypadku (przeprowadzenia losowania) w rozumieniu Art. 2 ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

„Miłość pod naszym niebem” – Sylwia Kubik

Read More
miłość pod naszym niebem sylwia kubik

Sylwia Kubik, Miłość pod naszym niebem, Wydawnictwo eSPe 2020.
Seria: Opowieści z wiarą

Jest mi błogo. Czuję ufność i wdzięczność. Zamykam oczy i wystawiam twarz do słońca. Nie mam ochoty ruszać się z Brzozówki. Nie mam ochoty ruszać się spod tego nieba… Ale muszę, chcę, podzielić się z Wam refleksją po lekturze książki „Miłość pod naszym niebem”.

„Miłość pod naszym niebem” – kontynuacja bestselleru

Przyznaję, że nie znam debiutanckiej powieści Sylwii Kubik. Jednak, tak myślę, nie przeszkodziło mi to w poznawaniu historii opisanej w jej najnowszej książce. „Miłość pod naszym niebem” jest bezpośrednią kontynuacją „Pod naszym niebem”. Podobieństwa są nie tylko w tytule. Jednak Autorka zadbała o czytelników takich jak ja – o osoby, które dopiero drugim tomem serii rozpoczną przygodę z Jej twórczością. Nawiązania, wspomnienia, zarysy pojawiających się postaci – od początku wiedziałam, kto jest kim. Muszę jednak przyznać, że rozpoczynając lekturę, ma się wrażenie, że zna się bohaterów od lat… Że to nasi sąsiedzi, znajomi z pracy, członkowie rodziny… Pod niebem Brzozówki mieszkają bowiem ludzie tacy jak my – z przeszłością, problemami, pragnieniami i wiarą – w Boga, lepsze jutro i drugiego człowieka.

Szczęśliwa czteroosobowa rodzina. Małżeństwo oczekujące z niepokojem na narodziny trzeciego dziecka. Samotna matka niepełnosprawnego chłopca. Para, która bezskutecznie stara się o potomstwo. Młoda dziewczyna, która rozpoczyna dorosłe życie setki kilometrów od rodzinnego domu. Teściowa, która nie potrafi porozumieć się z synową. Starsza pani, która od lat oczekuje na spotkanie z ukochanym kuzynem. Lekarz, który nie ma pojęcia, jak uleczyć swe zakochane serce. Mężczyzna, który od lat żyje w konflikcie z synami. Ksiądz, który jest dobrym duchem lokalnej społeczności… Pod niebem Brzozówki mieszkają różni ludzie, w różnym wieku, z różnym bagażem doświadczeń i w obliczu różnych, często przełomowych wręcz decyzji.

Bohaterów łączą więzy krwi lub/i przyjaźń. Mieszkańcy wsi są dla siebie wzajemnie dobrymi aniołami. Pomagają, wspierają. Uczą tego innych. Są świadectwem, jak wiara i ufność mogą prowadzić Boskimi ścieżkami. Ich życie jest proste, ale nie nudne. Jest takie jak nasze – pełne miłości, śmiechu, wzruszeń, ale i trosk, łez, niekiedy zgorzknienia… Ich życie oświetla letnie słońce. Ma zapach kwiatów prosto z łąki i chleba prosto z domowego pieca. Smakuje ciastem i kompotem. Ich życie biegnie powoli. Pod wspólnym niebem, pod którym prędzej czy później każdy czuje się dobrze i z nadzieją spogląda przed siebie.

Matka dziecka niepełnosprawnego oczami Sylwii Kubik

W trakcie lektury pisałam już o tym na Facebooku, napiszę i tu. Jest dużo problemów, nad którymi Sylwia Kubik pochyla się w „Miłości pod naszym niebem”. W tym tekście pragnę zwrócić uwagę na jeden z nich. Jako córka niepełnosprawna, niestety zauważam, że w Polsce gdzieniegdzie istnieje jeszcze stereotyp matki dziecka z niepełnosprawnością. Owa matka koniecznie musi mieć tłuste włosy i niemodne ciuchy. W jej kosmetyczce nie powinny znaleźć się specyfiki do makijażu, bo to przecież nie przystoi. Ma być udręczona życiem, najlepiej z dołkami od łez na policzkach. Takiemu obrazowi mówię: „nie!”. Takiemu obrazowi mówi: „nie!” sama Autorka. W książce zestawia ze sobą dwie matki wychowujące niepełnosprawne pociechy. Karolina, oprócz tego, że jest matką, jest także żoną i kobietą. Otwarta na ludzi, uśmiechnięta, zaraża optymizmem. Świeci jak słońce. Monika natomiast z zazdrością patrzy na przyjaciółkę, koncentrując się przede wszystkim na synu. Jasne, są w różnych sytuacjach – Karolina ma kochającego męża, Monika zaś kłóci się z byłym partnerem o każdy grosz. Jednak z czasem ta pierwsza zaczyna inspirować drugą. Zazdrość przemienia się w chęć zmiany i podążanie za głosem serca oraz uśpionej kobiecości. I troski – o samą siebie i o własne potrzeby. Mam nadzieję, że za głosem postaci wykreowanych przez Sylwię Kubik, podążą inne mamy w podobnych sytuacjach.

Ależ mi dobrze w tej Brzozówce. Ależ mi dobrze pod tym niebem! W gronie bohaterów czuję się jak swoja, jakbym tam mieszkała, tam, za płotem… Jakbym zrywała z nimi kwiaty, owoce, robiła przetwory. Mieszkańcy Brzozówki przyjęli mnie z otwartymi sercami. Jestem pewna, że tak samo przyjmą i Ciebie. Daj się otulić powieści ciepłej jak letnie słońce. Czytając o bohaterach, przypomnij sobie słowa z piosenki Budki Suflera: „A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”. Taki drogowskaz powinien znajdować się „u progu” wsi. Taką nadzieję wleje w Ciebie ta historia.

Autorce z całego serca dziękuję za egzemplarz do recenzji i ciepło oraz wiarę, którymi dzieli się z Czytelnikami!