„Gorączka świątecznej Nocy” – Caroline Hulse

Gorączka świątecznej nocy

Caroline Hulse, Gorączka świątecznej Nocy, Wydawnictwo Znak 2019.

Macie ochotę na słodko-gorzką powieść, której akcja rozgrywa się w czasie Bożego Narodzenia? W takim razie to tytuł dla Was! Gorączka świątecznej Nocy jest bowiem bardziej gorzka niż słodka. Z elementami komediowymi, choć pozornie ma bawić, zmusza czytelnika do refleksji – nie nad świętami, a nad życiem po… rozwodzie. Caroline Hulse zaprasza czytelników za miasto z doborowym towarzystwem – córką, jej królikiem, mamą i tatą oraz ich nowymi partnerami. Wspólny wyjazd okaże się niezapomniany. Ale czy tak, jakby pragnęli tego dorośli bohaterowie i przede wszystkim siedmioletnia, spragniona uwagi i miłości dziewczynka?

Claire i Matt to totalne przeciwieństwa. Ona – odpowiedzialna prawniczka; on zaś wieczny Piotruś Pan. Łączy ich jedno, a właściwie jedna – Scarlett. Siedmioletnia dziewczynka stanowi centrum ich świata i to dla niej, mimo rozstania i faktu, że są już związani z kimś innym, postanawiają spędzić wspólne Boże Narodzenie. Szczęśliwy Las oferuje wiele atrakcji i wydaje się być odpowiednim miejscem na rodzinne wyjazdy. W podróż wyrusza czworo dorosłych (Claire z Patrickiem, zapalonym sportowcem; oraz Matt z Alex – inteligentną badaczkę cukrzycy), jedno dziecko i… jeden królik. Posey, fioletowy zwierzak, to wymyślony przyjaciel dziewczynki, którego mała traktuje bardzo poważnie. Rozmawia z nim, zwierza się mu – traktuje jak powiernika. Gdy docierają na miejsce szybko, jeszcze przy recepcji okazuje się, że Las nie do końca okaże się szczęśliwy. Niewyjaśniona przeszłość, tajemnice, wyskakujące z każdego zakamarku preteksty do kłótni i alkohol sprawiają, że magia świąt szybko się ulatnia, a finał historii rozgrywa się w asyście policji.

Listy do M. na papierze? Nie do końca…

Proponując ten tytuł do recenzji, przedstawiciel Wydawnictwa Znak twierdził, że ta książka jest idealna dla fanów Listów do M. Oglądałam ten film kilkadziesiąt razy, więc od razu się zgodziłam. Teraz, będąc już po lekturze, nie do końca zgadzam się z teorią wydawcy. Owszem – akcja rozgrywa się w Boże Narodzenie; mamy rodzinę, dziecko, bajowy ośrodek, ale… No nie wiem, po prostu klimat wydaje mi się inny niż w mojej ulubionej świątecznej produkcji.  W Gorączce świątecznej Nocy nie brakuje też negatywny akcentów. Niby w filmie też tak było, ale tu wydaje mi się, że jest tego zdecydowanie więcej. Ta książka nie ocieka słodyczą niczym pierniczek lukrem. Jest dużo nieprzepracowanych emocji, problemów. Przeszłość depcze bohaterom po piętach, utrudniając budowanie teraźniejszości. Zamiast refleksji i szczerości, są kłamstwa, ucieczka w alkohol. Chwilami dorośli zachowują się dużo mniej odpowiedzialnie niż kilkulatka rozmawiająca z nieistniejącym królikiem. Domek wynajęty przez byłych małżonków przypomina bombę, która tyka – z każdą minutą pobytu coraz głośniej. Wybuchnie, to pewne. Ale jak, kiedy? W obecności dziecka, które marzy tylko (albo aż) o tym, by mama i tata znowu byli razem? Czy na skraju Lasu, a tajemnica na zawsze zwiąże postaci ze sobą…?

Powieść czyta się naprawdę bardzo szybko. Poszczególne rozdziały, choć pisane w trzeciej osobie, mają głównego bohatera. Każda część przybliża czytelnikowi perspektywę jednej z postaci. Warto podkreślić, że partię rozdzielają protokoły z przesłuchań świadków i uczestników pewnego zdarzenia, a także fragmenty ulotki ośrodka Szczęśliwy Las. Opisane w nich atrakcje i wynikające z nich doznania kontrastują wyraźnie z tym, czego doświadczają postaci.

Gorączka świątecznej Nocy to lektura nie tylko na grudzień. W końcu patchworkowe rodziny są wśród nas. Komediowe elementy – poczucie humoru, ironia, zabawne sytuacje, to tylko przykrywka. To powieść o tęsknocie, miłości, pustce w sercu, której nie wypełni nawet najszlachetniejszy trunek; o tym, że święta nie zawsze są idealne i zgodne z oczekiwaniami, bo przecież my – ludzie – nie jesteśmy idealni. Jeśli jeszcze nie dopadła Was (przed)świąteczna gorączka, zajrzyjcie do Empiku i kupcie tę książkę. Łzy wzruszenia, ale i rozbawienia gwarantowane!


2 thoughts on “„Gorączka świątecznej Nocy” – Caroline Hulse”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *