„Przeznaczenie” – Małgorzata Brodzik (#MamaDropsaCzyta)

przeznaczenie

Małgorzata Brodzik, Przeznaczenie, Wydawnictwo WasPos 2021.
#MamaDropsaCzyta

Małgorzata Brodzik zdobyła moje czytelnicze serce swoją pierwszą książką „Walcząc z przeszłością”. To trudna powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, którą Autorka zaapelowała do sumień czytelników, abyśmy nie byli obojętni na los krzywdzonych dzieci. Czekałam więc na kolejną, która ukazała się na rynku wydawniczym pod koniec listopada.

Zapraszam na garść moich refleksji po lekturze.

Główna bohaterka Anastazja wiedzie życie, jakiego można pozazdrościć: wspaniali rodzice – zawsze ją wspierający, najlepsza od dzieciństwa przyjaciółka Paulina, którą traktowała jak siostrę, idealny, nieziemsko przystojny narzeczony Paweł, z którym przygotowują się do ślubu, fajna praca i wolontariat. I to wszystko prysnęło jak bańka mydlana w najpiękniejszym dniu jej życia. Została okrutnie zraniona przez dwie najważniejsze osoby w jej życiu. Anastazja nie mogła się z tym pogodzić. Ale to nie wszystko! Los znowu ją doświadczył, zsyłając na nią tragiczny wypadek i dotknął kolejną bardzo bolesną stratą. Życie już nigdy nie będzie takie samo. Czytelnik poznaje historię znajomości Anastazji i Pawła oraz dzieje przyjaźni bohaterki z Paulą. To niesamowicie życiowa historia. Czy mimo wszystko Anastazja poradzi sobie z ogromnym psychicznym bólem, pustką i dzięki ogromnemu wsparciu rodziców zacznie nowy rozdział swego życia? Czy będzie mogła dzięki terapii jeszcze normalnie żyć? Czy będzie w stanie wybaczyć?

Życie jednak potrafi nas zaskakiwać, gdy się tego najmniej spodziewamy. Na drodze Anastazji postawiło Marcina, faceta również po bolesnych przejściach. Czy to przypadek? Nie sądzę. Czytelnik jest świadkiem, jak dwoje nieufnych dorosłych wychodzi ze swej skorupy i na nowo otwiera się na drugiego człowieka. Historię ich znajomości Małgorzata Brodzik zaprawiła nutką erotyzmu, ale nie przekroczyła granicy dobrego smaku.

Główny problem utworu poznajemy z perspektywy wszystkich bohaterów. Pozwala to na wielopłaszczyznowe poznanie bohaterów i ich punktów widzenia. Autorka wykreowała prawdziwych  bohaterów, takich z krwi i kości, z wadami i zaletami jak każdy z nas. Stworzyła ich ciekawe portrety psychologiczne. A wszystko to napisała językiem pełnym emocji, które udzielają się czytelnikowi podczas lektury.

Uwierz w siebie, bo jeśli ty nie będziesz w siebie wierzył, to nikt inny tego nie uczyni.

Życie nas często boleśnie doświadcza, ale to wszystko jest po coś. Nie należy się poddawać, warto dać sobie następną szansę. Pamiętajmy, że w tworzeniu i naprawianiu relacji ogromną rolę odgrywa szczera rozmowa.

Chcesz wiedzieć, jaką lekcję daje bohaterom przeznaczenie, sięgnij po najnowszą powieść Małgorzaty Brodzik.

Wydawnictwu WasPos serdecznie dziękuje za egzemplarz do recenzji.


2 thoughts on “„Przeznaczenie” – Małgorzata Brodzik (#MamaDropsaCzyta)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *