„Opiekunka marzeń” – Agnieszka Krawczyk

Read More
opiekunka marzeń 3d

Agnieszka Krawczyk, Opiekunka marzeń, Wydawnictwo Literackie 2024.

Współpraca reklamowa z wydawcą.

Kiedy zobaczyłam w mediach społecznościowych zapowiedź tej powieści, pomyślałam: „Przecież Agnieszka Krawczyk jest moją opiekunką marzeń! Moich marzeń”. Kiedy w mojej głowie pojawiło się marzenie, by wydać powieść obyczajową, zwróciłam się do Agnieszki. Moja śmiałość miała swoje źródło w naszej relacji. Od lat łączy nas grupa literacka Czary Codzienności – kącik czytelników Agnieszki Krawczyk. Miejsce na Facebooku, które wspólnie administrujemy, do którego serdecznie zapraszamy!

Wysłałam Agnieszce fragmenty mojej prozy. Ostatecznie nakładem Wydawnictwa Dragon ukazała się inna historia, ale ta część tekstu się w niej znalazła. Opis powitania morza… Później Agnieszka wspierała mnie na etapie przeróżnych formalności. Odwiedziła mnie także na Targach Książki w Krakowie, co wywołało w moim sercu ogromne wzruszenie. I wdzięczność, że jest w moim życiu taka Opiekunka Marzeń… 

A kim jest bohaterka powieści Agnieszki o takim samym tytule?

Tak, ludzie są jak rośliny, a relacje – jak ogrodnictwo. Świat to wielki ogród, czasami wyglądający na zachwaszczony i nieurodzajny ugór, wypaloną słońcem pustynię, a czasem na rajską oazę, pełną śpiewu ptaków i wszelkiego innego życia.

Mika prowadzi firmę ogrodniczą. Im bardziej poznaje ludzi, tym bardziej wydaje się kochać rośliny. Pielęgnacja kwiatów czy aranżacja przydomowych oranżerii to nie tylko sadzenie, podlewanie czy przycinanie zbyt długich pędów. To podążanie za głosem natury, słuchanie potrzeb kwiatów oraz drzew. Przy okazji Mika poznaje potrzeby właścicieli ogrodów. A właściwie potrzeby i tajemnice, które głęboko skrywają. Tęsknota za bliskimi, brak akceptacji przez rówieśników, małżeńskie rozterki… Mika angażuje się nie tylko w podlewanie gleby. Jej troska zaczyna obejmować także właścicieli kwiatów. Tak jak usuwa chwasty z ogrodów, tak stara się wyrzucić chwasty z ich serc. Co, jeśli ktoś tego nie chce i zamyka się na pomoc w pielęgnacji dobra, wdzięczności i uważności?

Mika, podobnie jak jej klienci, skrywa w sercu tajemnicę. Przykrywa ją skorupą, a właściwie przysypuje korą, angażując się w pracę i życie obcych ludzi. Los jednak się o nią upomina i stawia na jej drodze dwóch mężczyzn. Który okaże się chwastem, a z którym ma szansę na kwitnącą przyszłość?

Agnieszka Krawczyk kolekcjonuje wydania „Tajemniczego ogrodu”, to jedna z jej ulubionych książek. Miłość do tego utworu i miłość do roślin widać na każdej stronie powieści „Opiekunka marzeń”. Autorka bierze czytelnika za rękę i wprowadza go do starannie zaaranżowanego ogrodu słów. Zwraca uwagę na siłę miłości, która przezwycięży każdą suszę. Pokazuje negatywny wpływ obojętności, która prowadzi do usychania serca i duszy. Przyjaźń niczym deszcz obmywa i daje szansę na nowe otwarcie. 

Metafory i porównania nawiązujące do roślin i ogrodu znajdziemy nie tylko w treści rozdziałów, ale i w ich tytułach. Każda z trzydziestu części ma swój tytuł, zapowiadający przebieg zdarzeń. Praca z roślinami, ucieczka przed przeszłością, przyjaźń i rodząca się miłość – ciekawych wątków w powieści nie brakuje! Agnieszka Krawczyk staranną polszczyzną, z poetyckimi akcentami, projektuje ogród życia głównej bohaterki, jej klientów i przyjaciół. A także wrogów. Lektura była przyjemnością dla serca i oka kolekcjonującego językowe okazy.

„Opiekunka marzeń” czeka na kolejnych podopiecznych, by pomóc im znaleźć ścieżkę do spełnienia pragnień. Jesteście gotowi na wspólną podróż?

„Opiekunka marzeń” Agnieszki Krawczyk – kto powinien sięgnąć po tę książkę?

  • Wielbicielki pióra Autorki
  • Ogrodnicy i amatorzy ogrodnictwa
  • Miłośnicy „Tajemniczego ogrodu”

„Wśród burz” – Agnieszka Krawczyk

Read More
wśród burz 3d

Agnieszka Krawczyk, Wśród burz, Wydawnictwo Filia 2024.

| współpraca reklamowa z Wydawcą|

Ach, co to była za lektura! Tajemnica skrywała swoje sekrety. Przeszłość, na którą nie ma się wpływu, nie pozostawała bez wpływu na teraźniejszość. Tożsamość rodziny, tożsamość samej siebie – kim jest i kim staje się kobieta w obliczu wojennej zawieruchy? Kim jest i kim staje się kobieta, odkrywając rodzinne sekrety? Także te, które nigdy nie powinny wyjść na światło dzienne? Ada Nirska i Róża Jabłonowska. Cioteczna babka i wnuczka. Co przygotowała dla nich w ostatnim tomie swojej sagi Agnieszka Krawczyk?

– Nawet gdyby wybuchła wojna, nam się nic nie stanie – orzekła prowadząca samochód Tunia. – Jestem o tym głęboko przekonana. Zły los nie spotyka takich ludzi jak my.

– Czyli jakich? – Ada zmarszczyła brwi.

– Pięknych, młodych i bogatych. Jesteśmy nietykalni!

A jednak. Nie ma ludzi nietykalnych. Beztroska zabawa ustąpiła miejsca wojennej katastrofie. Piękni, młodzi, bogaci, starsi i biedni stanęli twarzą w twarz z piekłem wojny. Wśród burz niemieckiej i radzieckiej agresji każdego dnia konfrontowali się ze strachem, sprawdzając i przekraczając własne granice. 

To, co działo się wśród wojennych burz, stara się odtworzyć Róża Jabłonowska. Pytań o jej cioteczną babkę przybywa, a odpowiedzi wciąż brakuje. Te, które się pojawiają, burzą dotychczasowy porządek. I to nie tylko w rodzinie Róży…

Cieszę się, że autorka tyle miejsce poświęciła II wojnie światowej. Temu, jak wyglądała codzienność cywili, starających się przetrwać i nieść pomoc. Temu, jak przedwojenna artystka, królowa rewii, odnajduje się na scenie przetrwania. Jak chroni bliskich, narażając siebie. Jak nie rezygnuje z chęci zemsty i w popiele dawnego życia odnajduje szansę do wyrównania rachunków.

Największe wrażenie wywarł na mnie opis ewakuacji cywilów podczas Powstania Warszawskiego.  Droga przez kanały. Droga przez mękę. Droga, podczas której ludzie tracili godność, walcząc o jej resztki. Walcząc o przetrwanie. Łzy stawały mi w oczach, a w głowie wciąż pojawiało się pytanie: dlaczego ludzie ludziom zgotowali ten los? Bazując na materiale źródłowym, autorka dokładnie opisała zarówno warunki panujące w kanałach, jak i emocje towarzyszące cywilom i powstańcom. Weszła w ich skórę, tak jak oni weszli w podziemne korytarze… 

Agnieszka Krawczyk opisuje nie tylko piekło II wojny światowej. W powieści pojawia się wątek wojny, którą znamy zza wschodniej granicy, która przed dwoma lata zatrzymała świat. Na wojnę w Ukrainie wyjeżdża Maks. Jako fotograf na froncie staje się świadkiem i uczestnikiem historii jednocześnie. Ranny rozpoczyna walkę o życie i o prawdę – nie tylko historyczną, ale i tę, która kryje się w jego sercu… 

Książkę pochłaniałam – strona po stronie, rozdział po rozdziale. Choć to powieść obyczajowa, czułam się, jakbym pochłaniała szpiegowską historię z nutką kryminału. Zagadki, tajemnice – równolegle z Różą prowadziłam śledztwo i szukałam odpowiedzi. Dwutorowo prowadzona narracja – współcześnie i w czasach (przed)wojennych, przenikające się watki sprawiały, że ciekawość rosła z minuty na minutę. 

Burza niejedno ma imię. Napięcie i dramatyzm wojennej zawieruchy są jak błyskawice przecinające mroczne niebo. Jednocześnie po kolejnym uderzeniu pioruna pojawia się promyk nadziei i wiary w ocalenie, które pomagają przetrwać kolejny dzień. I kolejny. I kolejne życie… 

Agnieszko, z całego serca dziękuję za trzy tomy, za „Ogród sekretów i zdrad”, „Kolekcję straconych chwil” i „Wśród burz”. Za opowieść osadzoną w czasach współczesnych i podróż do dwudziestolecia. Barwnego, pełnego beztroski, pełnego szaleństwa. Dziękuję za postać Róży, za postać Ady. I wreszcie za odpowiedzi na pytania, które znalazłam w tej książce.

„Wśród burz” Agnieszki Krawczyk – kto powinien sięgnąć po tę powieść?

  • Czytelnicy poprzednich tomów sagi
  • Miłośnicy pióra autorki
  • Osoby interesujące się okresem dwudziestolecia międzywojennego i II wojny światowej