” W sieci złudzeń” – Joyce Maynard

Read More
 
 
Upały od kilku dni nie odpuszczają. Polacy szukają ochłody w morzu, jeziorze, basenach. Zdarza się, że książkoholicy chłodzą się nie tylko wodą, ale i powieściami, które wywołają gęsią skórkę na ich rękach. Jeśli szukacie „powieści dla ochłody”, a nie przepadacie za kryminałami czy horrorami, mam dla Was świetną propozycję od Wydawnictwa Muza.
 
W sieci złudzeń to naprawdę dobra historia napisana przez Joyce Maynard. Choć to znana bestsellerowa pisarka, z jej prozą zetknęłam się po raz pierwszy. I nie żałuję!
 
Główną bohaterką fabuły jest Helen – kobieta doświadczona przez los. Samotna i nieszczęśliwa znajduje się na życiowym zakręcie. Rozwód i samotne macierzyństwo sprawiły, że pocieszenia zaczęła szukać w alkoholu. Wkrótce sprawy wymknęły się jej spod kontroli i straciła prawo do opieki nad ukochanym synkiem. Niespodziewanie życie Helen ulega zmianie. Poznaje zamożne małżeństwo, Avę i Swifta Havillandów. Dołącza do grona ich przyjaciół, dla których organizują wytworne przyjęcia. Staje się częstym gościem w ich luksusowej posiadłości i niemal członkiem rodziny. Małżeństwo zaczyna coraz bardziej ingerować w życie Helen. Pod ich wpływem zrywa kontakty z nowym partnerem i sprawdzoną koleżanką. To jednak nie stanowi dla bohaterki problemu, bowiem dzięki wsparciu nowych przyjaciół udaje się jej naprawić kontakty z synem. Wszystko idzie ku dobremu? Tylko pozornie. Pewnego dnia życie stawia ją przed poważnym wyborem – prawda czy przyjaźń? Co zwycięży? Czy kobiecie uda się wyplątać z tytułowej sieci złudzeń?
 
Powieść pisana jest w pierwszej osobie. Historię opowiada Helen. Zaczyna… od końca, ale nie zdradzając finału intrygi. Zaskakujący i budujący napięcie zabieg sprawił, że książkę po prostu pochłonęłam, chcąc jak najszybciej poznać zakończenie.
 
Wszyscy pragniemy akceptacji. Tęsknimy do emocjonalnych więzi. Często chowając się za maskami i zmieniając system wartości, postępujemy wbrew sobie tylko po to, by zyskać sympatię, uznanie w oczach innych ludzi. Czy warto? Joyce Maynard na przykładzie toksycznej relacji Helen z małżeństwem pokazuje, co dzieje się z takimi ludźmi.
 
Przyjaźń, która staje się uzależnieniem. Wsparcie, które zamienia się w manipulację. Tęsknota zaspokojona tylko pozornie. W sieci złudzeń zmusza do myślenia. Mnie, niepoprawną optymistkę i pozytywie nastawioną do świata i ludzi osobę, nieco ostudziła. Przypomniała, że przecież nigdy nie wiemy, kto tak naprawdę kryje się przez widzianą przez nas maską…
 
Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji!
 
tytuł: „W sieci złudzeń”
autor: Joyce Maynard
wydawnictwo: Muza
 
liczba stron: 432

„Lirogon” – Cecelia Ahern

Jednym
z najpiękniejszych, najbardziej niezwykłych i prawdopodobnie najbardziej
inteligentnych spośród wszystkich stworzeń świata jest ten niezrównany artysta,
lirogon… Jest to ptak bardzo płochliwy i niezwykle trudno go zobaczyć… (…) to
popularny leśny artysta, podziwiany i lubiany przez innych śpiewaków. Znaczna
część możliwości wokalnych lirogona sprowadza się do naśladowania innych
ptaków, ale sam też nieźle śpiewa.

Co wspólnego z tym niezwykłym ptakiem ma
główna bohaterka najnowszej powieści bestsellerowej autorki Cecelii Ahern pt. Lirogon? Laura to samotna
młoda kobieta, która mieszka w małym domku w lesie w południowo-zachodniej Irlandii.
Posiada niezwykły dar. Nieświadomie, całkowicie naturalnie potrafi naśladować
różne dźwięki – od śpiewu ptaków po odgłosy wydawane przez bankomat czy ekspres
do kawy. To jej sposób komunikacji z ludźmi i światem. Dziewczynę przypadkowo
odkrywa ekipa filmowa. Laura zostaje telewizyjną celebrytką, jej talent budzi
sensację nie tylko w Irlandii. Z lasu, swojej bezpiecznej przystani, trafia do
obcego i pełnego zagrożeń świata show-biznesu. Świata, który nie lubi sekretów.

Widzą
się po raz pierwszy, dwoje całkiem obcych ludzi, którzy nie mogą oderwać od
siebie wzroku. W tym momencie w jego życiu następuje rozłam: na czas, kim był,
zanim ją poznał i na czas, kim pozostał potem.

Laura się zmienia i… Laura zmienia. Jej
pojawienie się wywołuje rewolucję w sercu Solomona –  dźwiękowca. Czy wielka, ale zakazana miłość
zdoła ocalić Laurę przed pułapkami wielkiego, nieznanego jej świata?
Narracja w powieści prowadzona jest w
czasie teraźniejszym. Historia Laury została podzielona na cztery części. Każda
opisuje kolejny etap zmian zachodzących w życiu bohaterki. Co ciekawe,
wszystkie poprzedzone są cytatami ze Wspaniałości
lirogona,
rozważań poświęconych temu przedziwnemu ptakowi.
Ostatnią książką Cecelii Ahern, którą przeczytałam, była Kiedy cię poznałam. Podobała mi się, ale „bez fajerwerków”. Lirogonem
jestem wręcz oczarowana! Pochłaniałam tę powieść strona po stronie,
jednocześnie delektując się niezwykłą historią niezwykłej dziewczyny. Autorka
przeniosła mnie w osnuty tajemnicami świat irlandzkich gór i lasów. Świat
dźwięków, na które na co dzień nie zwracam najmniejszej uwagi. Świat Laury. Jej
postać wzrusza i porusza.
Najnowsza książka Cecelii Ahern nie spodoba się wszystkim. Jedno jest pewne – nie
można jej czytać dosłownie. Niezwykły, może ktoś powie fantastyczny dar Laury
to tylko punkt wyjścia do głębszych rozważań. Lirogon to powieść o tożsamości.
O definiowaniu samego siebie. O odkrywaniu własnego „ja”. O wartościach,
których człowiek pragnie bronić. Lirogon to powieść o miłości.
Prawdziwej, płynącej prosto z serca. Dzikiego serca, które ma w nosie rozum i
podąża za pragnieniem szczęścia. O miłości dającej niezbędne do życia poczucie
bezpieczeństwa. O trosce o drugiego człowieka. Lirogon to wreszcie, a
może przede wszystkim powieść o akceptacji. Akceptacji inności i wyjątkowości.
Akceptacji jednostki, która wydaje się kompletnie nie pasować do otaczającego
ją świata. A może to nie ona, a świat jest dziwny? Zabiegany, podąża za
wymyślonymi trendami, nie widząc tego, co naturalne i piękne? Pozwól się zabrać
do pełnego dźwięku świata tytułowego Lirogona i oceń sam.
Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz
do recenzji!
tytuł: „Lirogon”
autor: Cecelia Ahern
wydawnictwo: Akurat (Muza)
liczba stron: 448