„Tajemnice starego domu” – Ilona Gołębiewska (recenzja przedpremierowa!)

Read More
 
Autor: Ilona Gołębiewska
Tytuł: „Tajemnice starego domu”
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Muza

 

Premiera: 22.11.2017 r.
 
 
 
 
 
 
 
 
Bohaterowie Powrotu do starego domu powracają!
 
Ilona Gołębiewska, autorka bestsellerowego Powrotu do starego domu, znów zabiera swoich czytelników do Pniewa – do starego domu w bajkowej, mazowieckiej wsi. Pierwszą częścią byłam zachwycona, o czym mogliście przeczytać w recenzji. Drugą jestem jeszcze bardziej! Lektura Tajemnic starego domu była prawdziwą ucztą – pod każdym względem.
 
Powieść pisana sercem
 
Alicja, główna bohaterka powieści (i cyklu), odnalazła bezpieczną przystań. U boku Adama, jego córki oraz małego Michasia wiedzie spokojne życie w starym domu w Pniewie. Otoczona rodziną i oddanymi przyjaciółmi celebruje każdy dzień. Sielanka jednak nie trwa zbyt długo. Tajemniczy dokument rozpoczyna prywatne śledztwo bohaterki. Wszystko wskazuje na to, że Alicja ma siostrę… Czy przypuszczenia się potwierdzą? Czy kobiety się spotkają?
Okazuje się, że rodzinne sekrety sięgają znacznie dalszej przeszłości. Bohaterka pragnie rozwikłać zagadkę tajemniczych dokumentów, które jej dziadek tłumaczył w obozie zagłady. Może liczyć na wsparcie Jonasa – wnuka przyjaciółki dziadka z obozu. Czego i kogo dotyczą te dokumenty? Czy to możliwe, że Henryk Sokolski, przyjaciel rodziny, jest również jej… zdrajcą?
W Tajemnicach starego domu równie ważny, jeśli nie najważniejszy, jest wątek adopcji. Czy Michałek formalnie zostanie synkiem Alicji?
Odpowiedzi na te wszystkie pytania może dać tylko lektura powieści, do której gorąco zachęcam. 

Teraz już wiem, że szczęście jest tylko częścią miłości. Zazwyczaj trzeba się nauczyć o nie walczyć. Cierpienie także należy do miłości. Jest tłem dla szczęścia. To jest tajemnica miłości.

 
Intrygująca i poruszająca. Choć obyczajowa, wciąga jak kryminał. Pełna życiowych drogowskazów. Po prostu – piękna powieść, którą zachwycą się miłośniczki literatury kobiecej. Ilona Gołębiewska, przez postawę kreowanych przez siebie bohaterów udowadnia, że niemożliwe nie istnieje, a jedno wydarzenie może wywołać lawinę następnych. Ostrzega, że rodzinne tajemnice rzutują na losy nawet kilku następnych pokoleń. Jednocześnie przypomina, że o prawdziwe szczęście zawsze i mimo wszystko warto walczyć.   

Miarą wartości człowieka jest jego wnętrze

 
Miarą książki również. Tajemnice starego domu są dowodem na to, że Autorka jest naprawdę w świetnej formie. Uważam, że pod względem językowym powieść jest lepsza od poprzedniej części serii. Metafory, porównania – dialogi i opisy uruchamiają każdy zakamarek wyobraźni Czytelnika, wywołując całą gamę emocji. Wzruszenie, uśmiech, strach – niezwykle plastyczna narracja sprawia, że nie sposób rozstać się z bohaterami przed przeczytaniem ostatniego zdania.

Nie da się dzisiaj pojąć ogromu cierpienia i strachu, jakie towarzyszyły więźniom obozów zagłady. Nie można ich wyborów mierzyć dzisiejszą miarą. Dlatego NIE WOLNO nam ich oceniać.

 
Cieszy mnie ogromnie, że i w tej części pojawił się wątek II wojny światowej. Temat ten powraca w listach, wspomnieniach i rozmowach bohaterów. Zagadka sprzed lat i tajemnicze dokumenty po raz kolejny zmuszają do refleksji na temat człowieczeństwa i relatywizmu wartości patriotyzmu.

Miłość nie jest rezygnacją z siebie. Miłość to wspólne trwanie i podążanie w tym samym kierunku.

 
Tajemnice starego domu to literacka lekcja wybaczania i miłości, a także podróż w głąb siebie i własnej przeszłości. Jeśli podobał się Wam Powrót do starego domu, ta książka również podbije Wasze serca. Pakujcie więc plecak, wyłączcie telefon i szykujcie się na niezapomnianą podróż do malowniczego Pniewa. Autobus rusza 22 listopada spod każdej polskiej księgarni. Ja już mam bilet. Gorąco zachęcam, byś i Ty wyruszył w drogę.  
 
 
Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji! 
Recenzja Powrotu do starego domu: http://dropsksiazkowy.blogspot.com/2017/04/powrot-do-starego-domu-ilona-goebiewska.html

„Mroczne zakamarki” – Kara Thomas (recenzja + konkurs!!!)

Read More
 
 
Mroczne zakamarki – groźny i obiecujący debiut
 
20 września swoją polską premierę miała powieść Kary Thomas. Urodzona w 1990 roku Amerykanka specjalizuje w powieściach grozy. Pisze książki oraz scenariusze, między innymi dla Warner Brothers Television. Mroczne zakamarki to debiut Thomas. Czy udany? Uważam, że tak.
 
Powrót do przeszłości
 
Wiadomość o złym stanie zdrowia ojca zmusza Tessę Lowell do powrotu do miasteczka Fayette w Pensylwanii. Dziewczyna niechętnie wraca w rodzinne strony. Jej matka i ukochana siostra uciekły z domu, a ojciec odsiaduje dożywocie. Przed dziesięcioma laty Tessa opuściła miasteczko w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach. Była jednym ze świadków w głośnej i zakończonej karą śmierci sprawie Potwora znad rzeki Ohio. Uznano, że skazany jest seryjnym mordercą młodych dziewcząt. Śledztwo odcisnęło piętno i na Tessie, i na jej przyjaciółce Callie, której kuzynka zginęła z rąk Potwora. Dziewczyny nie zaznały spokoju…
 
Winny czy nie? Oto jest pytanie…
 
Powrót w rodzinne strony przywołuje dawne wspomnienia: o rodzinie, znajomych i Potworze. Mimo upływu lat Tessa wciąż zastanawia się, czy to Storkes zabił Lorę, kuzynkę jej przyjaciółki. Odkrywa, że coraz mniej faktów udaje się logicznie połączyć. Kropką nad i w jej prywatnym dochodzeniu okazuje się morderstwo młodej kobiety. Czy to oznacza, że mężczyzna skazany na śmierć jest niewinny, a prawdziwy Potwór wciąż przebywa na wolności? Finał śledztwa przyjaciółek z dzieciństwa jest bardzo, bardzo zaskakujący. Przekonajcie się sami!
 
Debiut na piątkę z plusem
 
Mroczne zakamarki to klimatyczny thriller. Mrok i tajemnica biją z każdej strony, a napięcie towarzyszyło mi do ostatniej strony. Narratorem powieści jest Tessa. Wprowadza czytelnika w mroczne zakamarki małego miasteczka, rodzinnej historii i własnej duszy. Żywe dialogi i wciągająca akcja sprawiają, że tej książki nie da się czytać zbyt długa. Fabuła pochłania czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. Seryjne morderstwa, odliczanie do wykonania kary śmierci, rodzinne tajemnice – Mroczne zakamarki dostają ode mnie piątkę z dużym plusem! Gorąco polecam tę powieść i to nie tylko miłośnikom gatunku.
 
Mroczne zakamarki Kary Thomas – egzemplarz może być Twój!
 
Jeśli spodobała Ci się moja recenzja i zachęciłam Cię do przeczytania powieści, jeden egzemplarz może być Twój! Weź udział w konkursie. Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo Muza. Co trzeba zrobić? Po prostu w komentarzu pod tym postem napisz swoje dane: imię i nazwisko oraz e-mail. Będzie mi bardzo miło, jeśli polubisz profil bloga na Facebooku lub zaobserwujesz stronę w Google. Daj znać, którą opcję wybrałeś/aś. I gotowe! Konkurs trwa do 10 października. Zwycięzca zostanie wybrany w drodze losowania najpóźniej 13 października. O wynikach konkursu osoby biorące udział zostaną powiadomione drogą e-mailową. 
Powodzenia!
 
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza!
 
tytuł: „Mroczne zakamarki”
autor: Kara Thomas
wydawnictwo: Akurat (Muza)

 

liczba stron: 416