„Na śniadanie tort szpinakowy” – Kamila Mitek (patronat Mamy Dropsa)

Read More
na śniadanie tort szpinakowy

Kamila Mitek, Na śniadanie tort szpinakowy, Wydawnictwo Dragon 2021.
Patronat Medialny Mamy Dropsa

Dwa lata temu Kamila Mitek zadebiutowała powieścią „Na śniadanie tort szpinakowy”. Książkę wydała w ramach samopublikacji, a więc nigdy nie trafiła na rynek wydawniczy. Aż do teraz! Po sukcesie letniej historii „Moje greckie lato” przyszedł czas na wznowienie debiutu, który mam zaszczyt objąć patronatem medialnym!

„Po takie książki sięgam z przyjemnością, jest życiowo, słodko-gorzko i intrygująco. Polecam gorąco!”

Anna Kasiuk, pisarka

Bohaterką powieści jest Joanna Lisek, którą głos wewnętrznego chochlika przedstawia tak: matka samotnie wychowująca dziecko, kobieta niebezpiecznie zbliżająca się do czterdziestki, niepoprawna romantyczka z wielkim sercem i ciasnym umysłem. Ostatnie określenia to z powodu miłości do Grześka Liska, egoisty, aroganckiego i dominującego typa, pochłoniętego robieniem kariery, dla którego wartości rodzinne są bez znaczenia,  a dopuszczenie się zdrady z koleżanką żony z biura jest niewybaczalne. Joannę poznajemy więc w chwili, gdy znalazła się na życiowym zakręcie. Bohaterka, zagubiona po rozwodzie z mężem, musi wziąć życie w swoje ręce i odnaleźć się w roli samotnej matki wspaniałego Filipka. Nie jest to łatwe zadanie dla kobiety, która do tej pory była całkowicie podporządkowana mężowi. Ponadto codziennie w pracy spotykała Katarzynę, pierwszą asystentkę szefa. Zazdrościła jej kompetencji, pewności siebie, zdecydowania, efektywności i skuteczności w działaniu. Na dodatek szef narażał Joannę na upokorzenia przy każdej sprzyjającej okoliczności. Mogła liczyć jedynie na pomoc przyjaciół Saszy i Oli. Szczególnie przyjaciółce skrycie zazdrościła udanego życia małżeńskiego, spełnienia, pozytywnej energii, życzliwości i otwartości na innych. Ale czy perfekcyjna Ola nie zagubiła w tym wszystkim siebie?

Każda zmiana jest trudna. Czujemy przed nią opór i boimy się nowego, nieznanego. Ale zmiana to jedyny pewnik w życiu.

W miłości dobrze jest umieć przyjmować od drugiego człowieka nie tylko to, co przykre i bolesne, ale także to, co dobre i piękne. I chyba właśnie w tym tkwi największa trudność dla nas, kobiet. Potrafimy dawać, ale trudno nam brać i Cieszyc się tym, co zostaje nam ofiarowane.

W powieści pojawił się też tajemniczy bohater, który nie od początku budził we mnie sympatię, lecz lęk – podobnie jak w Joannie. Dawid Szramowicz „Szrama” to przypadkowo poznany w warsztacie samochodowym mechanik. Ale przecież życie często pokazuje, że pozory mogą mylić. Jakim mężczyzną w istocie okazał się Szrama?

Kamila Mitek stworzyła tego bohatera, aby  uświadomić czytelnikom, że nie należy osądzać człowieka po wyglądzie, po stwarzanych pozorach. Takie szufladkowanie jest mylące, krzywdzące i bolesne. Może się okazać, że ten człowiek spełni nasze pragnienia i marzenia. Już nigdy nie będziemy się czuć u jego boku jak  więzieniu. A tak czuła się Joanna w małżeństwie z Grzegorzem. Nie lada sztuką jest być ze sobą, ale jednocześnie cieszyć się wolnością wyboru, wolnością wyrażania siebie, a nawet wolnością, żeby odejść. To oczywiście wymaga pracy nad związkiem obu stron. Dlatego tak ważne jest otworzyć się na zmiany niż tkwić w chorym związku czy też przymykać oko na zdradę.

Historie Asi i Oli pokazują, że warto dać sobie przyzwolenie na bycie szczęśliwą mimo wszystko. Problem dotyczy nie tylko związku między kobietą a mężczyzną ale także i zmiany pracy. Warto podążać za swoimi marzeniami, których spełnienie dodaje życiu blasku i sensu. Nie bójmy się zatem podejmować decyzji o zamknięciu pewnego etapu w naszym życiu, aby móc rozpocząć kolejny, być może lepszy, a już na pewno bogaty w nowe doświadczenia i możliwości.

Autorka świetnie wykreowała autentyczne bohaterki z pogłębionymi portretami psychologicznymi i oddała ich emocje, aby motywować nas ich postawami do podejmowania decyzji o zmianach, dać nadzieję i wiarę, że jeszcze nie wszystko stracone. Znowu może zaświecić dla nas słońce, gdy los się do na uśmiechnie.

Książkę czyta się szybko, ale zmusza do zatrzymania się i skłania do pewnych przemyśleń. Nie da się jej odłożyć na dłużej. Atutem niezwykle życiowej powieści jest wartka akcja, perypetie, nagłe zwroty akcji, świetnie skonstruowane dialogi.

Kamila Mitek napisała mądrą powieść lekkim piórem, pięknym, emocjonalnym językiem zabarwionym szczyptami:  humoru, sarkazmu a nawet ironii. Szepty chochlika zawierają także wiele cennych przemyśleń na temat kobiecej: natury, duszy, osobowości. Te trzy szczypty pozwalają też wyostrzyć poważne problemy tu poruszone: problem zdrady, wybaczenia, samotnego macierzyństwa, trudnego dzieciństwa. Pokazują też, że życie bez męża, rozwód nie jest tragedią. Bycie samotną matką nie oznacza bycia samą, bowiem zawsze możemy liczyć na pomoc przyjaciół i rodziny. Od tego się ich ma. Siła tkwi w kobiecej przyjaźni. Pisarka podkreśliła wartość rodziny i przyjaźni.

Polecam z całego serca „Na śniadanie tort szpinakowy”. Dodam, że nie chodzi tu o umieszczenie pysznego tortu w menu, lecz w powieści ma on podtekst… erotyczny. Mam nadzieję, że pełna uroku i lekka powieść będzie idealna na jesienny czas.

Wydawnictwu Dragon dziękuję za zaufanie i powierzenie patronatu nad kolejną powieścią utalentowanej Autorki, której jestem i będę wierną czytelniczką.

„I znowu zaświeci słońce” – Agata Sawicka (patronat Mamy Dropsa)

Read More
i znowu zaświeci słońce

Agata Sawicka, I znowu zaświeci słońce, Wydawnictwo Dragon, 2021.
Patronat medialny Mamy Dropsa

15 września 201 r. Agata Sawicka, młoda, utalentowana, niezwykle skromna, jedna z moich ulubionych Autorek, oddaje w ręce swoich Czytelników kolejną powieść „I znowu zaświeci słońce”. Powieść inspirowaną wydarzeniami z własnego życia i swoich przodków. Z okładki poleca ją Monika Michalik, pisarka: „Piękna, wzruszająca opowieść, która przywraca wiarę w szczęście i miłość”. Śliczna okładka zachęca do zanurzenia się w lekturze.

Zapraszam do lektury recenzji tej pełnej emocji opowieści o sekretach skrywanych głęboko na dnie serca i wyjątkowej podróży, która pozwala nie tylko poznać przeszłość, lecz także zrozumieć siebie.

Oliwia właśnie skończyła studia i niebawem ma wyjść za mąż. Piękna biała suknia i gorączkowe przygotowania do ślubu nie potrafią jednak rozwiać wątpliwości i lęku przyszłej panny młodej… Oliwia nie wie, czy to, co czuje do narzeczonego, to prawdziwa miłość. Jak ma poznać, że to właśnie Paweł jest tym jedynym?
Dziewczyna pod wpływem impulsu rzuca wszystko i wyjeżdża do Zamościa, skąd pochodziła jej babka, Rozalia Siemaszkówna, utalentowana pisarka. Kobieta zaginęła przed laty w niewyjaśnionych okolicznościach. Oliwia próbuje rozwikłać rodzinną tajemnicę, a jednocześnie spojrzeć na własne życie z dystansu, by móc podjąć właściwą decyzję. Na swojej drodze spotyka Szymona – mężczyznę, który również przed czymś ucieka…

– opis wydawcy

 Agata Sawicka zauroczyła mnie napisaną sercem kolejną niezwykłą opowieścią o życiu, o ważnych wartościach i o różnych obliczach miłości.

To pełna emocji historia o dość zawiłych losach Rozalii i Timotieja oraz Oliwii i Szymona. Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych, przeszłość miesza się z teraźniejszością. Inspiracją do napisania historii Timotieja były losy wojenne przodka Tadeusza Łaskarzewskiego z Wołynia, które usłyszała od dziadka Józefa i taty Sobiesława. W powieści jest poruszony wątek rzezi wołyńskiej, jednego z  najtragiczniejszych epizodów historii Polski w czasie II wojny światowej. Ukraińcy odznaczali się bowiem niezwykłym okrucieństwem, zachowane relacje świadków porażają i przerażają, że człowiek człowiekowi zgotował taki los. Ale z drugiej strony nie wolno tracić nadziei i wiary, że pewnego dnia znowu zaświeci słońce, bo „miłość jest najsilniejszą siłą, która rządzi światem. Miłości i duszy nikt człowiekowi zabrać nie może”. W takim świeci możliwe jest szczęśliwe życie dwojga zakochanych ludzi.

Oprócz wątku historycznego, Agata Sawicka porusza relację babcia-wnuczka. Obserwując Córkę, widzę, jak ten motyw jest bliski „dziadkowym sierotom” – dziewczynom, które z różnych przyczyn nie zdążyły nawiązać więzi z  babciami i dziadkami. Postaci Oliwii i Rozalii koją tęsknotę, wlewając do czytelniczych serc ciepło i spokój. 

Co ważne, akcja powieści rozgrywa się nie tylko na dwóch płaszczyznach czasowych, ale i w różnych miejscach na mapie Polski. Oliwia wyrusza w podróż – ucieczkę, podczas której próbuje na nowo odnaleźć i zbudować siebie. A pomocne w odnalezieniu siebie są fragmenty powieści cioci Rozalii. Czytelnicy towarzyszą jej podczas spacerów malowniczymi uliczkami Zamościa, Krakowa, rozkoszują się bliskością natury na Podlasiu. Pod wpływem wytrawnego, choć młodego pióra Autorki, wyruszają też w podróż w głąb siebie i własnego serca.

„I znowu zaświeci słońce” urzekło mnie od pierwszych stron. Zachwyciła mnie fabuła, zachwycił język i lekki styl. Agata Sawicka posługuje się pełnym emocji i uczuć oraz niezwykle plastycznym językiem. Za pomocą plastycznych opisów i ciekawych dialogów bez trudu przeniosłam się do świata przedstawionego, obserwując niejako rozgrywające się wydarzenia, towarzyszyć Oliwii w podróży i odkrywać krok po kroku niewyjaśnione tajemnice ciotki Rozalii, do której bohaterka była tak podobna pod względem charakteru i usposobienia. Celowo nie wspomniałam o uciekającym Szymonie…Do wątku historycznego Autorka wprowadziła elementy gwary, dzięki czemu powieść zyskuje na autentyczności. Jestem pełna podziwu dla dojrzałości pisarskiej i nie tylko Autorki. Przejawiła się ona w kreowaniu Rozalii i jej historii. Ciotka mogła być przecież babcią Agaty Sawickiej.

Agata Sawicka podarowała Czytelnikom piękną i poruszającą opowieść napisaną sercem, by pokazać, że życie każdego człowieka jest niezwykłe, a jego magia kryje się w codzienności. Przypomina, że nie należy oceniać człowieka po pozorach tak jak książki po okładce. Nie oceniajmy zatem drugiego człowieka zbyt pochopnie, ale starajmy się go wspierać, bo każdy potrzebuje obecności i bliskości drugiego człowieka. Każdy zasługuje na drugą szansę, na odnalezienie szczęścia Podążajmy zawsze za głosem serca, a wtedy będziemy szczęśliwi. Bądźmy też cierpliwi i pełni wiary, że nadejdzie kiedyś taki dzień, w którym i nad naszym życiem  zaświeci słońce. Historia życia Rozalii nauczyła Oliwię, że nie zawsze wszystko toczy się zgodnie  naszym planem. Jednak nigdy nie wolno nam zwątpić w to, co uważa się za najważniejsze. Nigdy nie wolno się nam poddać. A na prawdziwe szczęście czasem trzeba długo poczekać. Nigdy też nie jest za późno na podróż w głąb siebie, by odnaleźć właściwą ścieżkę życia. I nigdy nie należy zwątpić w marzenia, bo one dodają nam odwagi w walce o swoje szczęście.

„I znowu zaświeci słońce” to książka o przyjaźni, o różnych obliczach miłości, o relacjach i więziach interpersonalnych. Autorka porusza także poważny problem przemocy – fizycznej, psychicznej i ekonomicznej. Przestrzega nas przed ludźmi pełnymi obłudy i hipokryzji.

Oliwia identyfikowała się z ciotką, z jej powieści czerpała wiele cennych inspiracji i życiowych wskazówek oraz uczyła się sztuki pisania. Zanotowała w swoim pisarskim notesie taki fragment powieści „W powiewie wiatru”, z którym pragnę się podzielić na zakończenie mojej opinii:

Miłość jest najcenniejszym darem, jaki ludzie otrzymali od Boga. Jest cudem, bo jakże inaczej można nazwać fakt, ze zupełnie obcy sobie ludzie stają się dla siebie całym światem?

Powieść Agaty Sawickiej wywołała w moim sercu burzę różnorodnych emocji. Jakże trudno napisać recenzję tak, by za dużo nie zdradzić a jednocześnie zachęcić do lektury. Książka dopiero trafia do księgarń, ale już pojawiła się na półkach Legimi. To niespodzianka dla Czytelników.  Mam nadzieję, że jednak udało mi się uchwycić wszystkie walory powieści, która będzie idealnym wyborem na długie, jesienne wieczory. Życzę Wam milej lektury i wielu wspaniałych wrażeń i przeżycia całej palety uczuć i emocji. Pogubionym życiowo na pewno wskaże właściwą ścieżkę życia.

Wydawnictwu Dragon dziękuję za zaufanie i powierzenie mi zaszczytu patronatu nad powieścią.

Agacie Sawickiej z całego serca dziękuję za kolejną powieść, która dostarczyła mi ogromu emocji i uczuć, skłoniła do refleksji i inspiracji.