„Dzień kobiet” – Gabriela Gargaś (audiobook)

Read More
dzien-kobiet-duze

Gabriela Gargaś, Dzień kobiet, Wydawnictwo Skarpa Warszawska.
W serwisie Audioteka powieść czyta Marta Żmuda Trzebiatowska

Marzec nie był dla mnie łatwym miesiącem, jeśli chodzi o czytanie. Ciężko mi się było skupić na treści, myśli biegły gdzie indziej…  Ale ten audiobook pomógł mi przełamać niemoc. Głos Marty Żmudy Trzebiatowskiej, jak zawsze, ukoił i wyciszył. A najnowsza powieść Gabrieli Gargaś…

To nie jest książka. To jest uczta. Prawdziwa uczta. Cytat godny zapamiętania pogania kolejny – wart zapisania. Kolejne myśli i porady aż proszą się o wdrożenie w codzienność. Kobieta napisała dla kobiet. Kobieta czytała dla kobiet. Kobiety, wykreowane przez pisarkę, opowiadają o sobie dla kobiet żyjących tu i teraz. Święto rodem z PRL-u staje się pretekstem do refleksji, wspomnień, spotkania… Spotkania, które zmienia życie bohaterek i zmienia życie czytelniczek.

Trzy kobiety, co roku 8 marca, spotykają się w kawiarni u Róży, aby porozmawiać, o swojej kobiecości, błędach, które popełniły, radościach, które się im przydarzyły. Są od siebie tak różne, a jednak połączone ze sobą nie tylko więzami krwi, a także splotami zdarzeń.
Cecylia, seniorka rodu, mama i babcia, była tancerka, snuje opowieści, o czasach, kiedy tańczyła na deskach największych teatrów Europy.
Agnieszka, rozwiodła się z mężem, kiedy Izabella, jej córka, była małą dziewczynką. Przytłoczona obowiązkami domowymi, postanowiła czerpać z życia garściami. Tylko, to, o czym marzyła, wcale nie było takie piękne, jak jej się na początku wydawało. Do tej pory próbuje naprawić stosunki z córką. A kiedy na horyzoncie pojawia się jej były mąż, sama uwierzy, że stara miłość jednak nie rdzewieje.
Izabella, kobieta po trzydziestce, na pozór szczęśliwa, ale tak naprawdę pogubiona i samotna. Kiedy na jej drodze, pojawia się przystojny lekarz, jej świat wywraca się do góry nogami. Ale czy sekret, który skrywa kobieta, nie będzie rzutował na przyszłość rodzącej się miłości?
Czy błędy przeszłości ulegają przedawnieniu? Czy kobiecość jest taka jak próbują nam wmówić? Czy warto rzucić wszystko i podążać za swoim szczęściem? A może warto zacząć wszystko od nowa?

Jeżeli liczycie na powieść obyczajową pełną akcji, przełomów, zawiedziecie się. Dzień kobiet to nie jest typowa fabuła. To raczej zbiór wspomnień, refleksji. Owszem, w pewnych przypadkach następuje ciąg zdarzeń, a poszczególne rozdziały są ze sobą związane, jednak nie są to ścisłe powiązania, akcja nie rozgrywa się dzień po dniu. To akurat duży atut tej historii. Inaczej bowiem chyba nie dało się opisać trzech historii. Przedstawić trzech kobiet – w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami. Wiele je łączy, nie tylko więzy krwi czy przyjaźń, ale też wiele dzieli. Każda z nich niesie bowiem inny bagaż doświadczeń. Każda z nich zmierza do celu inną drogą. Każda z nich zmierza przecież do innego celu…

Gabriela Gargaś tak pięknie pisze o kobiecości i kobietach, a Marta Żmuda Trzebiatowska tak pięknie interpretuje te historie… Naprawdę jestem oczarowana! Otulona, pokrzepiona. A to tak jest teraz potrzebne… Odważę się na opinię, że Dzień kobiet to nie jest zwykła książka, powieść obyczajowa, która po przeczytaniu trafia na półkę miedzy inne. Nie. To niezwykły i wymykający się z ram definicyjnych podręcznik. Studium. Próba analizy skomplikowanej kobiecej duszy pod pozorem wspomnień czy perypetii bohaterek – czasem bolesnych, czasem śmiesznych; czasem mrożących krew w żyłach; czasem wzruszających.  Próba poskładania puzzli, które tworzą kobiece serca. Próba znalezienia definicji kobiecości. I porażka, ale tylko pozorna, bo przecież jedna definicja nie istnieje… Przecież każda kobieta jest inna i wyjątkowa. Kobiety napędzają miłość i pasja, a każda z nas kocha oraz pielęgnuje co innego i kogo innego.

„Jeszcze w autobusie, wracając z pracy, zaczęłam słuchać audiobooka „Dzień kobiet”. Pióro Gabrieli Gargaś i głos Marty Żmudy Trzebiatowskiej – jestem zakochana!!! Aż żałowałam, że nie mam przy sobie notatnika – niemal każde zdanie wymaga zapisania i zapamiętania. Każdy wers to pretekst do zatrzymania się i refleksji nad życiem. Ależ to będzie uczta!!!” – taki post na Facebooku dodałam po przesłuchaniu pierwszych fragmentów. Zachwyt podtrzymuję po wysłuchaniu ostatnich minut.

Polecam Wam z całego serca interpretację Marty Żmudy Trzebiatowskiej. To aktorka świadoma możliwości swojego głosu. Ton, tempo dostosowuje do rozgrywających się czy wspominanych wydarzeń.

Głos popularnej aktorki i pióro Gabieli Gargaś to idealne połączenie – idealne pokrzepienie serc objętych kwarantanną. Może nie tylko tą związaną z koronawirusem? Może jesteś kobietą, która kilka tygodni temu, miesięcy czy nawet lat, zamknęła się na miłość i nie dopuszcza jej do siebie nawet na odległość większą niż dwa metry? Życzę Ci z całego serca, by ta historia – historia Cecylii, Agnieszki, Izy, jej przyjaciółki – by ich opowieść zainspirowała Cię do działania. Otworzyła Cię na nowo. To nie stanie się od razu, wiadomo. Ale zawsze warto zrobić chociaż jeden krok…  

Pamiętajcie, że w serwisie Audioteka możecie za darmo odsłuchać fragment i dopiero wtedy zdecydować, czy kupujecie plik. Jestem pewna, że w tym przypadku będziecie mieć ochotę na zakupy. Zróbcie sobie Dzień Kobiet – w końcu powinien być obchodzony nie tylko 8 marca!

Kobiety, które są już po lekturze albo po wysłuchaniu książki, zapraszam na Facebooka Recenzje Dropsa Książkowego. Z błogosławieństwem Autorki co niedziela, w ramach akcji #niedzielabędziedlanas, udostępniam cytaty z powieści.

„Magiczne miejsce” – Agnieszka Krawczyk

Read More
magiczne-miejsce-tom-1-duze

Agnieszka Krawczyk, Magiczne miejsce, Audioteka. Powieść czyta Mirella Rogoza-Biel.

Choć Magiczne miejsce to pierwszy tom sagi Agnieszki Krawczyk o tym samym tytule, to szczerze mówiąc, nie od niego zaczęłam przygodę z twórczością Autorki. Najpierw, za poradą Mamy, sięgnęłam po Dolinę mgieł i róż, a następnie po Ogród księżycowy. Współpraca z serwisem Audioteka i wznowienie serii przez Wydawnictwo Filia zainspirowały mnie do wysłuchania tej książki.

Bywa, że podróż, w którą się udamy, odmienia nasze życie na zawsze. Witold Mossakowski, młody pracownik ministerstwa przyjeżdża do Idy, bo tutaj kupił podupadający pałac. Zrobił to dla kaprysu, bez zastanowienia, jednak to magiczne miejsce skradło jego serce na zawsze. Nie tylko miejsce, ale i mieszkający w nim ludzie – osoby niezwykłe i pełne pasji, o oryginalnych zainteresowaniach. W jego życiu pojawia się też urocza dziewczyna, Mila Bielak, wielbicielka kotów i astronomii, której przeszłość kryje pewną tajemnicę… Właśnie tutaj, w przepięknej dolinie pełnej kwiatów, z których dawna właścicielka pałacu, hrabina Tyczyńska, destyluje swe czarodziejskie perfumy, Witold zaczyna rozumieć, co jest dla niego ważne. Poznaje prawdziwą poezję życia, na którą składają się obrazy, barwy i zapachy, a także drobne codzienne radości.

Pozwólcie, że nie będę Wam streszczać fabuły – wszystko, co ważne, znajdziecie w powyższym opisie. Lektura, a tym przypadku słuchanie Magicznego miejsca,to niespieszny spacer po zakątkach uroczej Idy – dolinny pełnej oszałamiających zapachów i krajobrazów zapierających dech w piersiach. To wędrówka po zakamarkach serca, które zawsze poszukuje miłości i spokoju.

„Magiczne miejsce” to ujmująca historia o poszukiwaniu szczęścia i konieczności pogodzenia się ze sobą i ze swoimi wspomnieniami. Życie naprawdę może się zmienić w jednej chwili, tylko trzeba umieć dostrzec, że ta chwila właśnie nadeszła i cieszyć się nią.

Z czym będzie mi się kojarzył ten audiobook? Ze spokojem właśnie. Lektorka – Mirella Rogoza-Biel, oddała magię tego miejsca. Jej głos – raz ciepły, delikatny, raz stanowczy, wręcz ostry – prowadził mnie ścieżkami małego miasteczka i po wnętrzach pałacu. Nie znałam interpretatorki. Do tej pory słuchałam książek czytanych przez popularne aktorki – dorobek Agnieszki Więdłochy czy Marty Żmudy Trzebiatowskiej jest mi dobrze znany. Szukałam więc o Mirelli informacji w Internecie. Okazało się, że  świat jest bardzo mały! Aktorka jest bowiem związana z teatrem w Lublinie, a przecież mój rodzinny Janów leży niedaleko! Jestem ciekawa, czy goszcząc w czasach szkolnych w lubelskim teatrze, miałam okazję podziwiać ją na scenie… 😉

Wróćmy do Magicznego miejsca, wróćmy do Idy. Jestem zauroczona interpretacją Rogozy-Biel. W zależności od sytuacji, w zależności od tego, kto się wypowiadał (dorosły czy dziecko; kobieta czy mężczyzna), zmieniała ton głosu. Modulacja na najwyższym poziomie, drodzy Państwo! Niczym wirtuoz bawiła się instrumentem. Prezentowała wszystkie jego możliwości. Widać, a właściwie słychać, że doskonale wie, na co może sobie pozwolić. Nie ma mowy o nudzie, o jednostajnym, usypiającym tonie. Aktorka oddaje emocje – zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Potrafi budować napięcie. Powieść – choć spokojna i nieobfitująca w mrożące krew w żyłach wydarzenia – zyskuje inne oblicze. Każdy dialog jest ważny – i ten dotyczący meczu piłki nożnej, i ten dotyczący pożaru w Idzie. W końcu każdy fragment, choć pozornie błahy, buduje codzienność bohaterów i ma znaczenie dla przebiegu fabuły.

Wada audiobooka? Odnotowałam jedną. Magiczne miejsce zawiera dużo przypisów – Agnieszka Krawczyk to erudytka, nie dziwią więc odwołania do dorobków filozofów, artystów, innych literatów. Jednak przytaczanie przypisów w audiobooku wybija nieco z rytmu – zwłaszcza, gdy objaśnienie jest dość długie.

Audiobook Magiczne miejsce to gwarancja duchowej uczty – idealna propozycja dla wielbicielek twórczości Jane Austin. Wątki historyczne, tajemnice, odkrywanie zagadek, życie lokalnej społeczności, przyjaźń i miłość – Agnieszka Krawczyk, a za nią Mirella Rogoza-Biel, zabierają nas do miejsca, gdzie czas płynie inaczej. Cisza, spokój. Po prostu magia.

Posłuchaj darmowego fragmentu!