„Gwiazdeczka” – Aleksandra Rak (patronat Mamy Dropsa)

Read More
gwiazdeczka ola rak

Aleksandra Rak, Gwiazdeczka, Wydawnictwo Dragon, 2021.
#MamaDropsaCzyta

Ciepła, wzruszająca powieść o trudnej sztuce wybaczania. Pokazuje, co w życiu jest najważniejsze. Serdecznie polecam!

Izabela M. Krasińska, pisarka.

13 października to data premiery zimowo-świątecznej powieści Aleksandry Rak „Gwiazdeczka”, której mam zaszczyt być patronką medialną. Tym samym sezon na książki świąteczne uważam za otwarty.

Wszyscy przeważnie lubimy magiczne Święta Bożego Narodzenia, które zwykle jednoczą rodziny przy wigilijnym, świątecznym stole oraz przy choince. Liczymy wtedy na cuda. Zapominamy niejako, że ich sprawcami jesteśmy my sami. Czy Asia, bohaterka powieści także nie mogła się doczekać świąt…?

Na początku grudnia oczyma wyobraźni widziała tylko siebie siedzącą samotnie przy wigilijnym stole. Miała ku temu powody. Jej ojciec, w przeszłości zapalony taternik, okazał  się alkoholikiem,   kryminalistą, mordercą. Po wielu latach wychodził z więzienia i mógł liczyć tylko na córkę. Asia postanowiła jednak go odebrać i przywieźć do domu. Jakim człowiekiem okaże się teraz? Ile pozostało w nim zapału, by zdobywać szczyty i sięgać gwiazd? Milion pytań kłębiło się w głowie bohaterki. Mama natomiast przebywała w domu opieki, ponieważ coraz częściej zamykała się za drzwiami zapomnienia, do których nie dała nikomu klucza. Alzheimer czynił spustoszenie w jej pamięci i duszy, że nie mogła sama przebywać w domu. Asia była sama ze wszystkimi problemami. Jej małżeństwo przechodziło poważny kryzys. Oboje musieli pracować. Asia była tłumaczką a Sebastian miał firmę budowlaną. Marzyli o własnym domu. Ale czy to się ziści? Bohaterka mogła liczyć na przyjaciółkę i miłego kolegę z pracy bardziej niż na wsparcie męża, który nie chciał się widzieć z teściem. Czy spotkanie ojca z mamą po latach będzie dla chorej dobre? Czy marzenie Asi o rodzinnej kolacji wigilijnej się spełni? Życie przecież zaskakuje nas w najmniej spodziewanym momencie….

Poradzimy sobie. […] Tyle lat wspinaczki górskiej nauczyło mnie, ze nawet w najczarniejszą noc widać gwiazdy. A ty jesteś najjaśniejszą ze wszystkich. Bo myśl o tobie zawsze dodawała mi siły. Jesteś moją małą Gwiazdeczką i nie pozwolę, byś zgasła…

„Gwiazdeczka”, powieść bez odrobiny lukru, zawładnęła moim sercem z uwagi na poruszone trudne tematy. Historia Asi, która nie miała łatwego życia i której wali się świat, mimo wszystko marzy o rodzinnym Bożym Narodzeniu. Znajduje w sobie tyle siły. Powieść jest napisana lekkim stylem, emocjonalnym i obrazowym językiem. Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, co skraca dystans miedzy czytelnikiem a bohaterką, jesteśmy bliżej i bez problemu wnikamy do jej świata, myśli. Asia opowiada o sobie, o swojej rodzinie, o innych bohaterach. Autorka wprowadziła też retrospekcje, aby uzupełnić informacje o innych bohaterach i nadać szerszy kontekst przedstawionym wydarzeniom. Atutem powieści jest z całą pewnością kreacja bohaterów, są autentyczni, mają zalety i wady.

Aleksandra Rak podarowała czytelnikom kolejną wzruszającą powieść na długo przed Świętami, aby uświadomić, co jest najważniejsze w życiu rodziny. Wigilia i Boże Narodzenie będą magiczne i cudowne, jeżeli zdobędziemy się na szczerą rozmowę, wyjawimy wszystkie problemy, tajemnice i sekrety, bo razem łatwiej je rozwiązać i znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. I mąż, i żona ponoszą odpowiedzialność za swoje małżeństwo. O trudną miłość warto walczyć, warto dać sobie drugą szansę i ponownie zaufać. Jest to szalenie trudne, ale możliwe. Asia patrząc na rodziców po tylu latach otulonych emocjami jak kokonem,  zapragnęła być kochaną, szczęśliwą. Chciała mieć w sobie więcej odwagi, by walczyć o to, co tak bardzo kochała. Potrzebowała też swojej Gwiazdeczki, dla której wciąż będzie się wspinać na szczyt, świadoma stromych podejść. Tylko w ciemnościach widać gwiazdy. Migoczące gwiazdy, choć takie maleńkie, potrafią pokonać każdą ciemność. Można też gwiazdę odnaleźć na ziemi w ukochanej osobie. Gdy dopada nas chandra wystarczy powtarzać sobie jak mantrę: Wszystko będzie dobrze. Jutro będzie lepszy dzień.

Wydawnictwu Dragon dziękuję za obdarzenie mnie zaufaniem.

Aleksandrze Rak serdecznie dziękuję za emocjonalną powieść, która nie pozbawia nas nadziei, że jutro będzie lepiej.

„Dziewczyna z wiatrem we włosach” – Anna Szczęsna (#MamaDropsaCzyta)

Read More
dziewczyna z wiatrem we włosach

Anna Szczęsna, Dziewczyna z wiatrem we włosach, Wydawnictwo Kobiece 2021.
Seria: Między strunami życia
#MamaDropsaCzyta

Jesień ze swoimi kaprysami wdarła się do naszego życia nagle, bez pytania. Możemy się z nią oswoić dzięki bardzo dobrym książkom-otulaczom, rozgrzewającej , pachnącej latem herbacie, kawie z domieszką czekolady i cynamonu, miękkiemu kocu czy też zwierzęciem w zasięgu ręki. Pragnę Wam polecić jedną z takich idealnych książek poczytnej Autorki, znawczyni potrzeb ludzkiego serca i specjalistki od emocji. Zapraszam zatem  na garść refleksji po lekturze powieści Anny Szczęsnej „Dziewczyna z wiatrem we włosach”.

To perypetie miłosne i życiowe ze świata literacko-wydawniczego, kolejne przygody bohaterów powieści „Dziewczyna, która patrzyła w słońce”. Książka zapadła nie tylko w moje serce, ale zdobyła także serca wielu czytelniczek. Byłam niezmiernie ciekawa, jak potoczą się losy samotnych przyjaciółek: Justyny, Beaty, Marleny, które łączyła praca, ona obok rodziny była najważniejsza i stanowiła treść ich życia. Również urokliwy Toruń jest bohaterem powieści oraz udajemy się też w podróż na Lazurowe Wybrzeże, skąpane w słońcu, które wprawi nas w zachwyt i uświadomi potrzebę odpoczynku, relaksu, po prostu nicnierobienia.

W drugim tomie powieści Autorka skupiła naszą uwagę na przebojowej Marlenie Dąbrowskiej, agentce literackiej, dla której nie było rzeczy niemożliwych i która zawsze twardo stąpała po ziemi. Miała też nosa do bestsellerów i nigdy jej nie zawiodła intuicja. To dzięki Marlenie rozpoczęła się literacka przygoda jej przyjaciółki Justyny Różyckiej, autorki bestsellerowych romansów. To był jej pierwszy sukces. Wtedy podjęła decyzję o pomaganiu – być przewodnikiem dla pisarzy i mieć wpływ na ich sukces. To dawało jej ogromną satysfakcję. Ale nie zawsze w życiu układa się po naszej myśli. Pojawiły się problemy, gdy związek między Justyną a Michałem nagle runął jak domek z kart. Marlena jako agentka Michała, autora popularnych horrorów, znalazła się w sytuacji patowej. Autor przestał pisać, pogubił się w życiu, odczuwał pustkę i miał to gdzieś, że jego agentka, której zawdzięczał sławę, zostanie bez środków do życia. Bez środków do życia została więc i Marlena, która była dla rodzeństwa jak bankomat. Kredyt hipoteczny też próżni nie znosi, więc dziewczyna musiała podjąć bardzo trudne decyzje…  Jedynym ratunkiem było dla Marleny przyjęcie dość nietypowego zlecenia – napisania autobiografii milionera Seweryna Mazura. Co wyniknie z ich współpracy?

Anna Szczęsna fantastycznie wykreowała główną bohaterkę. Marlena wydaje się dziewczyną taką, jak wiele z nas. Jednak tytułowa dziewczyna z wiatrem we włosach wcale nie jest wolna od problemów… Nikt nie wiedział o jej życiowych problemach. A jednak nawet przebojowa, niezależna i zbyt dumna Marlenka je miała. Nie dało się ich uniknąć nawet wtedy, gdy założyła na siebie gruby pancerz, dzięki któremu działała jak automat. Nie dało się też zagłuszyć myśli, wypełniając całe dni pracą i rezygnując z wielu rzeczy.

Zawsze marzymy o tym, czego nie mamy, wydaje nam się to lepsze, atrakcyjniejsze. Patrzymy na kogoś i zazdrościmy życia, jakie prowadzi, ale gdyby wziąć je pod lupę, przyjrzeć się, okazałoby się, ze jest dalekie od ideału. Wszyscy jesteśmy aktorami. 

Jakie sekrety skrywała Marlenka? Dopadała ją myśl, że na swoje rodzeństwo nie może liczyć w razie problemów. Dobrze, że miała wspaniałe przyjaciółki, ale one teraz też były w potrzebie. Mimo że otaczało ją wielu ludzi i cały dzień miała wypełniony pracą, która była jej pasją, to doskwierała jej samotność, potrzeba bliskości, obecności obok niej drugiego człowieka. Kiełkująca tęsknota ją zaskoczyła, bowiem przy trybie życia, jakie prowadziła, niemożliwe było stworzenie stabilnego związku. Zdaniem bohaterki małżeństwo wiązało się z utratą wolności. Nie można przecież ogarnąć tych dwóch sfer życia.

Rodzina… Bez niej człowiek jest jak drzewo pozbawione korzeni, podatne na każdy podmuch wiatru, słabe, ale jednocześnie rodzina potrafi stać się ciężarem nie do udźwignięcia.

Wspomniałam już na początku, że Anna Szczęsna zyskała przydomek znawczyni potrzeb ludzkiego serca i specjalistki od emocji. Znajduje to potwierdzenie w kreowaniu bohaterów, w oddaniu ich uczuć i emocji. Autorka bowiem ujęła mnie stworzeniem prawdziwych bohaterów, pełnych zalet i wad, których możemy znaleźć i w swoim otoczeniu oraz ich autentycznych historii. Każdy z bohaterów zmaga się z różnymi problemami. Muszą o wiele rzeczy walczyć, pokonywać trudności i nie jest im łatwo. Akcja jest tu bardziej dynamiczna niż w pierwszym tomie. Wiele się tu dzieje, co wzmaga tylko ciekawość czytelnika. Pisarka poruszyła w powieści ważne i trudne tematy: jak ważna jest rodzina, szczera rozmowa, więzi rodzinne, siła przyjaźni, problem samotności w tłumie, potrzeba bliskości, wypalenie się zawodowe, pustka, poczucie beznadziejności. Pokazała, jak wsparcie przyjaciół może odmienić życie drugiego człowieka. Sam nie dałby rady.  Nie wolno stawiać ściany, skrywać za nią sekrety, bolączki zamiast dzielić się nimi z przyjaciółmi, którzy zawsze służą pomocą, udzielą rady i wsparcia. Czasem warto wrzucić na luz, odrzucić dumę, zdobyć się na szczerość, spontaniczność i poczuć wiatr we włosach, zachwycać się pięknem dookoła, zwolnić, zatrzymać się, umieć odpoczywać. Zakończenie powieści jest zaskakujące podobnie jak w pierwszym tomie. Powieść jest napisana lekkim stylem, pięknym, emocjonalnym językiem, zabarwionym humorem.

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do sięgnięcia po tę interesującą powieść. Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu!

Wydawnictwo Kobiece dziękuje za egzemplarz recenzyjny.