„Miłka. Obietnica z dzieciństwa” – Jagoda Kwiecień (patronat medialny)

Tekst powstał w ramach współpracy reklamowej z Wydawcą – patronat medialny

Po lekturze najnowszej powieści Jagody Kwiecień moje serce nuci tylko jedną melodię. To nie jest popularny hit z rozgłośni radiowych. To nie jest topowy numer z serwisów typu Spotify. To kościelna pieśń, która kojarzy mi się z dzieciństwem, październikiem, rodzinną parafią i moją Mamą…

Jak paciorki różańca, przesuwają się chwile,

Nasze smutki, radości i blaski,

A Ty Bogu je zanieś, połączone w różaniec,

Święta Panno, Maryjo pełna łaski.

My także mamy małe zwiastowanie,

My też czekamy Twego narodzenia,

My też Jezusa z drżeniem serc szukamy,

W tajemnicach radosnych, módl się za nami.

Jak paciorki różańca…

Ty też płakałaś i doznałaś trwogi,

I jak nikt poznałaś nasze ludzkie drogi.

Gdy nas mrok otoczy, nie jesteśmy sami,

W tajemnicach bolesnych, módl się za nami.

Jak paciorki różańca…

My także mamy swą ojczyznę w niebie,

Tam w pełnym blasku zobaczymy Ciebie.

Tam w pełnym słońcu wszyscy się spotkamy,

W tajemnicach chwalebnych, módl się za nami.

wygenerowane za pomocą AI

„Miłka. Obietnica z dzieciństwa” to powieść, w której paciorki różańca nie są zarezerwowane tylko  dla starszych. Nie są przesuwane tylko w chwilach trwogi. Nie są przesuwane tylko dla chwil radosnych i tych pełnych blasku. Paciorki różańca przesuwane są w palcach niczym kolejne dni życia. Niczym kolejne kroki stawiane na górskich szlakach. Są cichymi towarzyszami i powiernikami trosk, nadziei i obietnic. 

Obietnicę przed laty złożył Bruno. Miał nigdy nie zapomnieć Miłki. Ale zapomniał. Kiedy spotykają się po latach na szlaku w Tatrach, ona poznaje go od razu. On nie. Dziewczyna postanawia więc przedstawić się fałszywym imieniem. Kłamstwo rośnie w sercu z każdą spędzoną chwilą. Gestem, słowem, odradzającą się więzią i rodzącym się uczuciem. Czy prawda będzie dla nich nowym otwarciem? A może definitywnym zakończeniem znajomości?

Ponownie spotkanie przyjaciół z domu dziecka to niejedyny wątek w powieści. Jagoda Kwiecień zabiera nas na górskie szlaki, byśmy mogli towarzyszyć ratownikom TOPR podczas codziennej pracy Pracy wymagającej, niebezpiecznej, balansującej na granicy życia i śmierci. Ze szlaków schodzimy prosto do zakopiańskiego archiwum, gdzie Miłka odkrywa pamiętnik Heleny Tulczyńskiej-Potockiej. Czuje, że może w nim znaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące pochodzenia i korzeni biologicznych rodziców. Te dwa wątki to dowód na to, że Jagoda Kwiecień nie boi się tytanicznej pracy przy researchu. Czas spędzony na czytaniu i słuchaniu wiadomości niezbędnych do kreowania świata w powieści nie jest dla niej zmarnowany. Wręcz przeciwnie – każda sekunda spędzona na poszukiwaniach sprawdzonych informacji sprawia, że historia w oczach czytelnika staje się jeszcze bardziej wiarygodna. Jeszcze lepiej opisana. Poszczególne sceny przesuwają się przed oczami jak film.

W powieści Jagody nie może też zabraknąć boskiego akcentu – wątku wiary, co zaznaczyłam już „różańcowym wstępem”. To nie wynika tylko z „wymogów wydawnictwa”. To wynika z codzienności autorki. Tego, że Jagoda żyje wiarą na co dzień. Bóg nie jest dla niej Kimś, Kto mieszka na chmurce i krytycznym okiem patrzy na świat. Bóg to Towarzysz codzienności. A gdy choć na sekundkę traci Go z oczu, ma telefon. Różaniec. Rozważanie tajemnic jest też ulubioną formą modlitwy Bruna i jego Babci, a Matka Boże Fatimska ma dosłownie szczególne miejsce w ich wspólnym domu. 

Wczoraj na instagramie widziałam rolkę, przedstawiającą rozmowę Jezusa z człowiekiem, który chce wejść do nieba. Jezus mówi: „Mama mi o tobie dużo opowiadała”. Skąd Matka Boża wiedziała? Z różańca. Co przez różaniec niosą do nieba bohaterowie powieści? Swoje tęsknoty za miłością, poczuciem bezpieczeństwa i własnymi korzeniami. Radości z drobnych gestów rodziny i przyjaciół. Obawy związane z uczuciami i wyzwaniami stawianymi w codziennej pracy. Niosą wszystko. 

Czy zawierzenie Bogu pozwoli im odnaleźć odpowiednie ścieżki? Czy, dosłownie, doświadczą nawrócenia na szlaki dobrego życia? Czy obietnica z dzieciństwa znajdzie odzwierciedlenie w dorosłości? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce. Gwarantuję, że to powieść nieodkładalna. Górskie krajobrazy, klimat tatrzańskich domków i zawirowania uczuć Jagoda oddaje z pełną starannością i troską o najdrobniejszy szczegół. Pióro zanurza w atramencie barw i emocji. Czytelnik razem z bohaterami widzi, słyszy i czuje to, co dzieje się dookoła i w sercu postaci.

To jak? Obiecasz mi, że poznasz tę historię?

Jagoda Kwiecień, Miłka. Obietnica z dzieciństwa, Wydawnictwo Esprit 2026.

Miłka od razu rozpoznaje w Brunie chłopca, z którym dorastała w poznańskim domu dziecka. Dla niego pozostaje jednak nieznajomą. Zaskoczona spotkaniem przedstawia się jako Majka. Kłamstwo wypowiedziane pod wpływem chwili z każdym dniem nabiera większego ciężaru, a właściwy moment na wyznanie prawdy wciąż nie nadchodzi. Tymczasem dawna więź odradza się w nowym kształcie. Bruno, dziś ratownik górski i ojciec, staje się jej coraz bliższy.Równocześnie przypadkowe odkrycie w zakopiańskim archiwum otwiera drogę do innej tajemnicy. Pamiętnik Heleny Potockiej-Tulczyńskiej może skrywać odpowiedzi na pytania o pochodzenie, które od dzieciństwa nie dawały Miłce spokoju. Z pożółkłych kart wyłania się historia rodowej dumy, utraconego świata i decyzji, których echo powraca w życiu kolejnych pokoleń.Czy uczucie, które zrodziło się pod przybranym imieniem, przetrwa spotkanie z prawdą? I czy własne miejsce odnajduje się dzięki więzom krwi, czy dzięki ludziom, którzy potrafią nas przyjąć takimi, jakimi jesteśmy?