„Sylwester bez fajerwerków?” – Karolina Wilczyńska (#MamaDropsaCzyta)

Karolina Wilczyńska, Sylwester bez fajerwerków?, Skarpa Warszawska 2025.
#MamaDropsaCzyta

Tekst powstał w ramach współpracy reklamowej z Wydawcą.

Karolina Wilczyńska należy do grona moich ulubionych Autorek powieści obyczajowych z ważnym przesłaniem które inspirują czytelniczki do zmian, do walki o lepsze jutro, do uwierzenia w miłość. Śliczna okładka powieści sylwestrowej może nas zwieść, że będzie to może jakiś romans. Nic bardziej mylnego.

Autorka snuje opowieść o sylwestrze z fajerwerkami, bowiem słychać ich odgłosy porażające zwierzęta. Ale tu chodzi też o inne fajerwerki. Może jednym z nich być mały, samotny kotek, który może nie przeżyć zimnej nocy. Kasia, bohaterka która oddała swoje serce zwierzętom, cierpliwie go szuka, włączając przypadkiem kilka osób. To maleństwo, nazwane Iskierką, roznieciło w sercach kilkorga bohaterów iskierkę do zmian w swoim życiu na lepsze. Nowy Rok jest zawsze dobrą okazją na nowy początek. 

Sylwester to okazja dla samotnych staruszek do wypicia razem herbaty. Jedna z nich dokarmia wróble i ubolewa nad nimi, gdy na każdy huk wystrzału podrywają się w popłochu. To jedna z nich widziała nieżywą mamę Iskierki. Ta wspólna herbata to dla nich znak, że kolejne dni mogą spędzić w swoim towarzystwie a samotności mogą już podziękować.

Magdalena, elegancka kobieta z klasą, pani prezes, mama Kasi ma zamiar spędzić Sylwestra na ekskluzywnym balu w towarzystwie Rafała, jej pracownika i utrzymanka. Jednak Iskierka zniweczy ich plany. Spotkanie mężczyzny z Kasią i odnalezionym kotem ożywiło w nim potrzebę zmiany w życiu, bo pieniądze nie dały mu szczęścia. Zapragnął ciszy, chwili refleksji, sprzyjających podjęciu ważnych decyzji życiowych. Potrzebował fajerwerków rozjaśniających jego serce. Jaki to będzie dla niego ten nowy rok? Natomiast Magdalena poczuła nareszcie w sercu zacieśnienie relacji, więzi z Kasią. To była jedna z najpiękniejszych nocy sylwestrowych razem, w domu rozświetlonym przez Iskierkę.

– Jaki on malutki – powiedziała, patrząc na kociaka. – Mogę…?- Ruchem brody wskazała na zwierzątko. Kasia skinęła głową. – Znalazłam go…przy garażach – zaczęła cicho, nie patrząc matce w oczy. – Był schowany pod oponami. Sam. – Głos jej zadrżał. – Mówiłam ci, że jego mama… – Urwała. – dziecku niełatwo przetrwać bez matki. – dodała, nie wiedząc do końca, czy mówi o kotku, czy o sobie. 

Eliza wychowywana przez samotną matkę dzięki radzie Kasi, którą spotkała podczas poszukiwań kociaka, postanowiła zdobyć się na odwagę i wyznać mamie, co ją od tygodni przygniatało. Mama chciała być dla córki nie tylko rodzicem, ale i powierniczką.

Eliza była jej radością, zwieńczeniem wszystkich jej starań. Była mądra, wrażliwa, dobrze się uczyła, miała talent do pisania i rysowania. Ale ostatnio…coś w niej zgasło. Marta widziała w jej oczach cień, którego nie umiała rozproszyć.

Co zmieni w życiu Elizy i Marty szczera rozmowa w noc sylwestrową? Czy stworzy most między nimi? One nie potrzebowały fajerwerków na dworze, bowiem życie dostarczyło im niespodziewanych fajerwerków.

Kuba, kochający syn i brat, który ma dość domu z ojcem potworem, alkoholikiem. Przeżywał w swoim sercu rozterki. Potrzebował fajerwerku w postaci odwagi, by napisać esemes, otrzymać szansę i podjąć postanowienie o zmianie. Nie tracił nadziei, że mu się uda.

Karolina Wilczyńska podarowała czytelnikom poruszającą serce sylwestrową powieść, w której pokazała miasto jak mozaikę, jak puzzle. Każda ulica, dom, okno miały swoją historię, które łączyło jedno: pragnienie, by nowy rok był lepszy, by przyniósł nadzieję, by pozwolił zacząć od nowa.

Bo czasami najjaśniejszym fajerwerkiem nie jest ten, który rozświetla niebo, ale ten rozjaśniający serce. Odwaga, by powiedzieć prawdę. Gotowość, by wybaczyć. Decyzja, by zaufać. Albo zwyczajna, a zarazem niezwykła chwila bliskości, w której człowiek odkrywa, że nie jest sam.

Noc sylwestrowa już za nami. Nowy Rok. Czy w Waszych sercach dokonało się coś ważnego? Czy to był sylwester z fajerwerkami, na balu? Czy to był sylwester bez fajerwerków? A może to był najpiękniejszy pokaz fajerwerków w Waszych sercach – miłość, zacieśnienie więzów i odbudowanie relacji, serdeczność, uważność, bliskość, przyjaźń, wiara i nadzieja na lepszy czas.

W powieści to malutka kotka Iskierka rozpaliła w sylwestra mały płomyk w wielu sercach bohaterów.

Nowy Rok to doskonała okazja na nowy początek. Pragnę, aby ta powieść pomogła mi, by zdobyć się na odwagę i odbudować ważne dla mnie relacje. Z drugiej strony obawiam się, żeby to się nie obróciło, jak zawsze, przeciwko mnie. Bo nie tylko ode mnie zależy, co będzie dalej…

„Galeria świątecznych życzeń” – Anna Szczęsna (#MamaDropsaCzyta)

Anna Szczęsna, Galeria świątecznych życzeń, Wydawnictwo Filia 2025.

#MamaDropsaCzyta

Tekst powstał w ramach współpracy reklamowej z Wydawcą.

Anna Szczęsna podarowała czytelnikom na święta Bożego Narodzenia „Galerię świątecznych życzeń”, magiczną opowieść o mocy świątecznych życzeń. Bardzo cenię powieści Autorki, bo są mocno życiowe, ważne i nie ociekają lukrem. Jest to historia rodziny Joli Świerczewskiej, na której głowie spoczywa cały dom i organizacja świąt Bożego Narodzenia. Niestety, los ją zaskakuje, następuje zmiana planów i pani domu musi iść do szpitala na zabieg. Kto uratuje święta? Kto zastąpi we wszystkim Jolę? Czy rodzina sobie poradzi? Do tej pory przyjeżdżali na gotowe. Mimo obietnicy nie jest im łatwo wywiązać się z tego zadania, dochodzi do niesnasek, kłótni, nieporozumień. Nie sprzyja to właściwej atmosferze przedświątecznej. 

Jola, filar rodziny, kochająca żona i matka trojga dorosłych dzieci oraz babcia dwojga wnucząt,  kochała Boże Narodzenie i wszystko, co się z nimi wiązało. To ona decydowała o organizowaniu świąt i większość prac brała na siebie. W sytuacji, jakiej się znalazła, nie chciała straszyć bliskich swoja choroba i poprosiła męża o utrzymanie w tajemnicy. Niestety, Łukasz, kochający mąż, opiekuńczy i prawdomówny mężczyzna mimo obietnicy milczenia zwołał naradę rodzinną. Panoszący się chaos groził świąteczną katastrofą. Jedynym ratunkiem dla rodziny było skorzystanie z zaproszenia na święta od dalekiej ciotki, nieco ekstrawaganckiej Eugenii. Pobyt w jej dziwnym domu, labiryncie pełnym sekretów i tajemnic krewnej stał się doskonałą okazją do tego, by przyjrzeć się bliżej każdemu bohaterowi i poznać go lepiej – jego problemy, smutki, radości, oczekiwania, plany życiowe, dążenia i marzenia. Dowiedzieć się, co w życiu małżonków i ich dzieci jest ważne. Powieść jest podzielona na rozdziały noszące imię członka rodziny. A wszystkie razem stworzyły różnorodny, ciekawy portret psychologiczny rodziny Świerczewskich. Wszyscy włączyli się w przygotowania do świąt w obszernym wręcz Domu pod Szczęśliwą Gwiazdą. Poznajemy ciekawą historię Eugenii, która wzbudza wiele emocji. Dom intrygował, ciągle odkrywali w nim nowe zakamarki, pokoje.  A przede wszystkim nurtowało nas i bohaterów pytanie, co się właściwie kryło pod zaproszeniem ciotki i jej serdeczną gościnnością. Czytelnik z łatwością przenikał do świata przedstawionego, by stać się obserwatorem życia rodzinnego w tym świątecznym czasie i poczuć magię, uroczystą atmosferę, pełną ciepła i radości. Wszelakie niesnaski przestały mieć znaczenie. Eugenia zjednoczyła rodzinę nie tylko przy stole. Szczerze cieszyła się jej obecnością. Z całej jej sylwetki biła godność i siła kogoś, kto wiele przeżył i przekonał się, ze nic nie jest w stanie go złamać. 

Tytuł powieści nawiązuje do odkrytego pokoju ozdobionego niezliczoną liczbą ramek pełnych wyjątkowych życzeń. To Eugenia kiedyś układała je zarobkowo. Miały swoją moc i idealnie pasowały do każdego z rodziny. Czyżby ciotka posiadała magiczną moc zaklinania słowami? Tego dowiecie się z powieści. Jedno jest pewne, miała dar uszczęśliwiania innych. Zacytuję tylko kartkę z życzeniami dla Joli:

Upragniony spokój nosisz w sercu. Daj mu szansę wybrzmieć. Wszystko, za czym tęsknisz, wydarzy się w swoim czasie. Ciesz się chwilą, chociaż w twoich oczach wciąż jest niedoskonała, a gdy w grudniową noc pojawi sie szansa, nie wahaj się skorzystać.

Każdy podczas Wigilii otrzymał dołączone do prezentu takie dziwne życzenia, które okazały się niezwykle trafną wskazówką, drogowskazem życiowym. celną radą. Dodawały odwagi, by wyjść naprzeciw marzeniom i uwierzyć w ich spełnienie. Święta Bożego Narodzenia to czas pełen cudów, małych i dużych, nie wszystko da się wytłumaczyć. 

Niech się zatem spełnią otrzymane przez Was życzenia. Polecam z całego serca świąteczną powieść Anny Szczęsnej.