„Polowanie na łosia” – Agata Bizuk (#MamaDropsaCzyta)

Read More
polowanie na łosia recenzja

Agata Bizuk, Polowanie na łosia, Wydawnictwo Dlaczemu 2022.
Patronat medialny Mamy Dropsa

3 sierpnia 2022 to dzień premiery najnowszej powieści Agaty Bizuk „Polowanie na łosia” Wydawnictwo Dlaczemu. Autorka poprosiła mnie o sprawowanie patronatu medialnego nad książką. To dla mnie zaszczyt, bowiem uwielbiam pióro Agaty, jej poczucie humoru, które jest obecne także i w powieściach, poruszanie ważnych problemów i mądry przekaz. Pisarka podarowała czytelnikom idealną powieść na lato, z której możemy wiele dobrego wynieść i przenieść na grunt rodziny…

Jestem absolutnie pewna, że lektura powieści da Wam znakomitą rozrywkę, bo jest to komedia prawie kryminalna i każdy z niej coś wyniesie cennego. Książka bawi i uczy, ma drugie dno. Zapraszam na garść refleksji.

Bohaterem powieści jest Edward Wołłejko herbu Gryzipiór, właściciel mieszkania na kredyt, mąż egzaltowanej Gabrieli i ojciec dwojga dzieci, Natalii i Maćka, którego poznajemy w chwili kryzysowej. Zwyczajne życie, permanentny stan przygnębienia, pustki, nuda, brak powodów do dumy i poczucie wstydu sprawiają, że zapragnął zmiany, aby takim nijakim życiem nie przynosić wstydu rodowi. Marzył o podróży na podbój Podlasia. Pierwszym krokiem ku zmianie było przytarganie z targu wypchanej głowy łosia z porożem,  zapisanie się do koła łowieckiego, zakup odpowiedniego stroju, by wziąć udział w prawdziwym polowaniu jak jego przodkowie. Zrobił to w tajemnicy przed żoną, której wmówił, że szkaradny łoś to pamiątka rodowa. Czy to był dobry pomysł z  jego strony?

Gabrysia była przekonana, że maż ją zdradził, zbyt dziwnie się zachowywał i pieniądze z konta znikały. A to wzbudziło w niej szereg podejrzeń, czym podzieliła się ze swoimi przyjaciółkami, Alicją i Grażyną. Trzy przyjaciółki a każda inna, ale gdy trzeba pomóc którejś z nich, to są zawsze na to gotowe. „Zemsta ma być jak zimne nóżki i niemiękka faja w jednym”. Gabrysia jako przednia aktorka odstawiała niezłe dramaty.  

Najchętniej na dobre zamknęłaby ten rozdział swojego życia, pozbyła się zdradzieckiej mordy swojego męża i dorzuciła mu to truchło jelenia, czy innego łosia, które zagracało jej salon, a którym Edward tak bardzo się szczycił.

Trudno było uwierzyć przyjaciółkom w zdradę. Ale przecież przyjaźń zobowiązuje! Profesorowa Alicja o zbyt wybujałym ego potrafiła wpłynąć na Gabrysię i ostudzić nieco jej emocje. Miała przecież szósty zmysł i potrafiła rozpoznać czyjeś zamiary. Szalona Grażyna, bo często szybciej mówiła niż myślała, mimo że pochodziła z licznej rodziny, lubiła wieść spokojny żywot zapalonej singielki. Pałała niechęcia do płci przeciwnej, więc namawiała przyjaciółkę do zemsty. Obie zresztą miały mnóstwo pomysłów, oby nie wpędziły Gabrysi w nowe kłopoty. Szczególnie Grażyna, wariatka z milionem pomysłów na sekundę.

A najgorsze było to, że to wszystko przychodziło Grażynie bez najmniejszego trudu. Życie jest zupełnie niesprawiedliwe. Jedni dostają je podane na tacy, a inni muszą o wszystko walczyć jak lwy. Albo lwice, tak jak Alicja.

Czy polowanie przyjaciółek na łosia a właściwie na Łosia, odmieni i ich życie? Tytuł jest bowiem trafną metaforą. Ofiarą może się stać Łoś na dwóch nogach. Wszak jest to komedia prawie kryminalna 😉

Agata Bizuk podarowała czytelnikom wspaniałą komedię. Dawno się tak  nie ubawiłam podczas czytania książki. Salwy śmiechu budziły mojego psa. Pisarka, znana mi z niesamowitego poczucia humoru przeniosła go do powieści oraz  zaprawiła ironią i sarkazmem. Pewne antypostawy zostały wyostrzone, stanowiły niezłe źródło komizmu. Dzięki temu celowemu zabiegowi czytelnik wspaniale się bawi, uczy i wyciąga z tego wnioski. Walorem powieści jest lekki styl, emocjonalny język, pełen kolokwializmów. Weszłam od razu o świata przedstawionego, by razem z bohaterami bawić się życiem i testować jego możliwości. W końcu dzięki sile przyjaźni każdy z bohaterów coś zmienił w swoim życiu. W lesie Wołłejków można się było zgubić, by w końcu się odnaleźć, ale przygoda z łosiem dobiegła do końca. Człowiek jest tylko człowiekiem i może się mylić nawet w snuciu swoich marzeń, pragnień. Nikt nie jest idealny. Ale każdy pragnie jakiejś przestrzeni dla siebie – wolności w związku. I należy to uszanować.  

Mam nadzieję, że rozbudziłam Waszą ciekawość, by sięgnąć po książkę i poznać bliżej tak świetnie wykreowane postacie i ich historie. A dzieje się tu, oj dzieje! Agata Bizuk napisała świetną komedię idealną na wakacyjny czas. Polecam na plażę, na hamak, do parku, na balkon. To będzie mile spędzony czas! A po lekturze obie strony w związku powinny wyciągnąć morał.

Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwem Dlaczemu.

„Szklane ptaki” – Katarzyna Zyskowska

Read More
szklane ptaki recenzja

Powinnam być najszczęśliwsza na świecie. I trochę jestem, a trochę nie, bowiem w tej historii są trzy narracje. Trzy nurty zdarzeń. Dopiero teraz, po ślubie i przeniesieniu się na Hołówki, słyszę to wyraźnie. Melodia naszej miłości nie jest spójna, ponieważ duet został rozpisany na trzy głosy, a przez to wciąż wkradają się dysharmonia, fałszywe tony, niepotrzebne akordy.

Ten cytat jest najlepszym podsumowaniem tej publikacji. To właśnie o tym jest ta historia. O trzech miłościach. O trzech punktach widzenia. W trzech narracjach. Mężczyzny i dwóch kobiet, które kształtowały go jako człowieka i artystę. Jak wyglądało życie w trójkącie państwa Baczyńskich – Krzysztofa, Stefanii i Basi?

On. Dla ówczesnych nadzieja literatury, dla nas wielki poeta i żołnierz, przedstawiciel Pokolenia Kolumbów. Mistrz słowa i metafory. Malarz świata pachnącego miłością i ociekającego krwią. Operator światła nadziei. Dyrygent pióra, które zawsze grało zgodnie z rytmem jego serca. Rozdarty – między poezją a powinnością wobec ojczyzny. Rozdzierany – przez kochające go serca.

Jego matka. Kochająca bezkrytycznie. Czuła dla niego, dla jego poezji. Dumna promotorka twórczości syna. Zazdrosna o „tamtą”, „o tę trzecią”.

Jego żona. Wymarzona, wyśniona. Idealna. Muza. Od pierwszego do ostatniego wejrzenia. Odważna kobieta zaklęta w ciele delikatnego dziewczęcia. Kochająca i cierpiąca – w trzydziestometrowym mieszkaniu. Kochająca i poszukująca – w mieście palonym i bronionym. Kochająca i wierna – do samego końca.

Poeta i żołnierz. Ukochany synek, ukochany mąż. Krzysztof Kamil Baczyński, jakiego wielu nie zna. Bo to inna niż wszystkie biografia. Bo to powieść biograficzna o miłości. Miłości, która budowała. Miłości, która pozwalała tworzyć i niosła pióro przez kartki papieru. Miłości, która niosła wolność. Miłości, która niszczyła i po cichu zabijała – drugie serce.

Ja nie czytałam tej książki. Ja ją chłonęłam. Literka po literce wlewałam do serca. Zaznaczałam cytaty, z zachwytem czytałam fragmenty bliskim mi Kobietom. Jestem pełna podziwu dla autorki, Katarzyny Zyskowskiej. Godziny spędzone w archiwach, nad publikacjami, wspomnieniami, pamiętnikami, dały owoc. Słodki i gorzki zarazem. Wzruszający i rozdzierający. W treść wplecione są wiersze poety – te przepełnione miłością do kobiety i żalem za utraconą wolnością ojczyzny.

Po „Ty jesteś moje imię” przyszła pora na oddanie głosu bohaterom dramatu Baczyńskich – rozgrywającego się w sercach i na ulicach walczącego miasta. Przyszła pora na oddanie głosu artyście, wielkiemu poecie, zakochanemu człowiekowi i członkowi Państwa Podziemnego. Bo w „Szklanych ptakach” Baczyński to nie tylko syn, mąż, poeta. To także żołnierz, który rozpoczyna trudną, konspiracyjną drogę. Jej finał, najbardziej dramatyczny z możliwych, rozegrał się na Placu Teatralnym 4 sierpnia 1944 r…

W historii mamy troje narratorów – każdy rozdział rozpoczyna się datą i imieniem. Życie poety i żołnierza opowiadają on sam, jego matka Stefania i żona Barbara. Trzy tak spójne i zarazem rozbieżne głosy… Warto podkreślić, że w rozdziałach rozgrywających się podczas Powstania Warszawskiego, fragmenty narratorki Basi skierowane są bezpośrednio do męża: „Każda część mojego ciała wyrywa się bezpośrednio do ciebie […]. Ku tobie”.

„Szklane ptaki” to powieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Miłości, która ma różne oblicza. Macierzyńska, synowska, małżeńska, do ojczyzny – każda ma inny smak. Każda niesie za sobą inne powinności. Każda wymaga innych poświęceń. Każda jest wyborem. Powieść pełna uczuć – tych budujących i tych zabijających. W zaciszu małego mieszkania i na ogarniętych powstaniem warszawskich ulicach.

Kto powinien sięgnąć po tę publikację? Przede wszystkim czytelnicy poezji K.K. Baczyńskiego i biografii. Osoby zainteresowane II wojną światową, Powstaniem Warszawskim, konspiracją. Romantyczne dusze i wojenne dziewczyny.

W sierpniu w mediach społecznościowych Dropsa Książkowego – na Facebooku i Instagramie – będę publikować cytaty z powieści. Fragmenty, które wzruszają i poruszają. Zapraszam!

Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwem Znak.