„Światło o poranku” – Krystyna Mirek

Read More
 

 

tytuł: „Światło o poranku”
autor: Krystyna Mirek
seria: „Willa pod Kasztanem” (część 2.)
Wydawnictwo Edipresse cykl: #MamaDropsaCzyta

 

 
Światło o poranku – Krystyna Mirek
 
Bardzo chętnie sięgam po książki Krysi Mirek, „Mistrzyni lekkiego pióra”, ponieważ odpowiada mi ich bardzo ciepły klimat, kreacja bohaterów, wartka akcja i zawsze przyświeca  im jakaś głębsza refleksja, która powoduje, że się zatrzymujemy na chwilę. W czasie świątecznym wzruszyło i rozgrzało nasze serca Światło w cichą noc. Lektura uświadomiła nam, że miłość i bliskość są ważne nie tylko w Święta, ale i przez cały rok. A my żyjemy w pośpiechu, dziwimy się, że czas galopuje i nie możemy się w tym pędzie zatrzymać. Książka pomogła. Myślę, że wielu czytelników chciałoby się znaleźć w Willi Pod Kasztanem, by przy herbacie i cieście drożdżowym z jagodami w blasku świec porozmawiać o wszystkim z Babcią Kaliną, posłuchać jej rad, wskazówek, mądrych myśli-drogowskazów. ”Człowiek opoka. Osoba, która dla każdego ma dobrą radę i celne spostrzeżenie”. Wysoką cenę zapłaciła za życiową mądrość.
 
Wyjątkowa seria powraca
 
28 lutego Pisarka wraz z gronem Czytelników świętowała premierę cudnej książki Światło o Poranku, której okładka jest iście wiosenna. Zatęskniłam za klimatem, światłem, zapachami willi pod kasztanem, a przede wszystkim za babcią Kaliną. A książkę pochłonęłam!
 

„Każda nieszczęśliwa miłość jest inna. A jednak ludzie, którzy doświadczyli tego uczucia, dobrze się nawzajem rozumieją. Opowieści są różne, ale ból ten sam”.

 
Magda Łaniewska bardzo przeżywa rozstanie z wiarołomnym narzeczonym Konstantym, który zostawił ją , zawiódł, boleśnie zranił  w wigilijny wieczór. Bolało, bo dla narzeczonego i jego miłującej tradycję rodziny przygotowała wspaniałą kolację wigilijną. Tęskniła za nim i była w stanie mu przebaczyć, zapomnieć, bo był uosobieniem wymarzonego mężczyzny. Nie sprawdziła się jako kobieta. Po wykorzystanym zaległym urlopie musiała otrzeć łzy i wrócić do pracy w banku, w którym pracuje Konstanty, jego nowa wybranka serca Luiza Jarząbek, szefowa i gdzie wszyscy znali historię ich biurowej miłości. Szefowa dała się poznać załodze jako kobieta oschła, surowa, intrygantka, pozorantka, pełna zawiści. Wsparcie kochających braci, babci Kaliny i jej wnuków pomogło Magdzie zachować swoją godność. Wiedziała, że Konstanty nie dostanie od niej drugiej szansy, przecież nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Postanowiła włączyć sygnał ostrzegawczy, delikatnie jarzące się światełko, aby nie popełnić tego samego błędu. Podczas spotkań w kuchni babci Kaliny szczególnie polubiła wnuka Antka Milewskiego, życiowego rozbitka, za którego wszyscy trzymali kciuki, aby udało mu się znaleźć pracę i zakotwiczyć w willi. Czy zraniona Magda znajdzie w Antku kogoś bliskiego? Czy mu zaufa? Czy pomoże mu odnaleźć spokój, miłość i szczęście ? Czy sama otworzy się na miłość?
 
Siła braterskiej miłości
 
Michał i Bartek Łaniewscy to kochający bracia. Michał, jako najstarszy, był po tragicznej śmierci rodziców jednocześnie ojcem i matką dla siostry i brata. Z czasem stał się opiekunem, niańką, starszym bratem. Rzadziej bywał po prostu kumplem. Kocha ich bardzo, troszczy i  oczywiście bardzo się martwi. Bracia różnią się pod każdym względem, jednak… Obaj zakochują się w tej samej kobiecie. Michał nie potrafi o nią rywalizować z młodszym bratem, dla którego pragnie szczęścia. Strzała Amora okazuje się niezwykle ostra…
 

„Miłość, raz zaproszona do domu, rozpanoszyła się na dobre i zaczęła dyktować warunki. nikt nie zakochiwał się w tym, w kim powinien. Z każdym dniem sprawy komplikowały się coraz bardziej, a pytania mnożyły”.

 
Kim jest ta dziewczyna? Jakie rozterki nosi w swoim sercu?  Dokąd ją to zaprowadzi? Jak dalej potoczy się ten miłosny wątek? Sięgnijcie po książkę, żeby znaleźć odpowiedzi na te pytania.
 
„Trzeba być odważnym i iść za głosem serca”.
 
W powieści zainteresowały mnie jakże różne pod każdym względem postacie dwóch matek. Dorota Mirska to matka Konstantego, żona despotycznego męża i ojca, który przygotował szczegółowy plan na życie rodzinie, aby nie potrafiła samodzielnie myśleć. I udało mu się, bo syn boi się zatrzymać i pomyśleć. Matka natomiast uważa, że Magda była życiową szansą dla syna, mogła mu dać wiele pozytywnych uczuć. Ale on pędził na szalonej karuzeli życia uruchomionej przez ojca i nie wiedział, czego tak naprawdę chce. Aż energetyczny związek z Magdą spowodował, że zaczął czuć się sobą. Ale to zaprzepaścił. Dorota, która zawsze stała po stronie męża, próbuje uświadomić synowi, że dokonał złego wyboru. Powinien kierować się głosem serca, czego i ona się dość późno nauczyła.  Najwyższy czas wyzwolić się spod jarzma bezdusznego ojca i męża – cynika i twardziela. Poczyniła ku temu pierwsze kroki, próbując się dogadać. Dorota – świetna kucharka, strażniczka domowego ogniska, robot kuchenny, automat do prania – w takich kobietach nie zakochują się mężczyźni. Wybierają natomiast pełne uroku, wdzięku, tajemnicy. Lecz Mariusz Mirski nie miał pojęcia, gdzie się kupuje towar pod tytułem miłość! Dorota po prostu pasowała mu do jego planu na życie. Nie wyobrażał sobie jej odejścia. Czy Dorocie i Konstantemu uda się zbuntować i wyzwolić? Czy życie rodziny zmieniło się na lepsze? Czy Mariusz Mirski znalazł drogę do uczuć, którymi mógłby obdarować najbliższych?
 
Różne kreacje matczynej miłości
 
Pisarka ciekawie wykreowała postać Patrycji – drugiej matki, kobiety, która rozbiła małżeństwo, sama prowokowała niezbyt pochlebne opinie o sobie, wyzywająco się ubierając i przywiązując  zbytnią wagę do wyglądu. Potrafiła korzystać z życia pełnymi garściami. Miała zbyt lekką rękę do wydawania pieniędzy. Sąsiedzi znali ją tylko ze złej strony. Nigdy nie skalała się pracą, zaniedbywała obowiązki domowe. Główne jej zajęcie to oglądanie seriali i rozpamiętywanie przeszłości. Aż wreszcie powrót córki po dłuższej nieobecności i szczera rozmowa, krok po kroku, pozwalają znaleźć klucz do wnętrza Patrycji, do tego, co tak naprawdę czuje. Czy Patrycja podejmie decyzję o  lepszym życiu? Kto ją do tego namówi i przekona?
 

„Nigdy nie oceniaj ludzi po pozorach”. „(…) wydaje mi się, że miłość do tego się właśnie sprowadza. Zwłaszcza macierzyńska. Do troski w małych codziennych sprawach, tych nudnych i niepowtarzalnych. Nie do wielkich słów od czasu do czasu”.

 
Sięgnijcie po książkę! Naprawdę warto, tyle w niej różnych uczuć i emocji, mądrości życiowych. Nie wspomniałam tu nawet o bohaterce z okładki i o jej przeżyciach, poszukiwaniu szczęścia i miłości – musicie ją poznać!  Jestem przekonana, że pojawi się trzecia część serii Willi pod Kasztanem.
 
Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji!

 

„Jak zawsze” – Zygmunt Miłoszewski

Read More
 

 

Tytuł: „Jak zawsze” – Bestseller Empiku
Autor: Zygmunt Miłoszewski
Wydawnictwo W.A.B.
 
Recenzja z cyklu #MamaDropsaCzyta
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jak zawsze – Zygmunt Miłoszewski
 
To komedia ironiczno-romantyczna o parze, która dostała szansę przeżycia jeszcze raz swojej miłości. I o narodzie, który dostał szansę przeżycia jeszcze raz swojej historii. I o tym, co z tego wynikło. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Zygmunta Miłoszewskiego,  książka okazała się Bestsellerem Empiku 2018.  Mąż i Córka czytali inne książki tegoż autora.
 
Powrót do przeszłości
 
Bohaterami powieści są małżonkowie: 83-letni Ludwik, zacny, mądry, choć cokolwiek nudny profesor psychologii i 78-letnia Grażyna, niegdyś urzędniczka, dyrektorka, którzy przygotowują się do 50.rocznicy ślubu, a właściwie 50. rocznicy pierwszego seksu. Ludwik porzucił żonę dla pacjentki, właśnie Grażyny, z którą spędził 50 szczęśliwych lat. Co roku tego dnia odpowiadali sobie na pytania: Co im przyniosło szczęście? Z czego są dumni? Co chcieliby zmienić ? Co zamierzają zrobić? Żałowali, że nie korzystali częściej z wakacji, nie podróżowali po świecie. Nie zadbali o to, żeby w ich życiu było jak najmniej zwyczajnych dni. Usiłują sobie przypomnieć wydarzenia z sześćdziesiątego trzeciego roku, w sierpniu spłodzili syna Jacka. Te wspominki przyprawiają ich o wzruszenie, wyrzuty sumienia typu: mniej kariery naukowej a więcej pacjentów, więcej seksu z mężem, flirtów niewinnych z innymi mężczyznami. Jakkolwiek byli  szczęśliwi, bo spędzili ze sobą bardzo dużo czasu.
 
Miłosne świętowanie
 
I ten szczególny dzień postanowili uczcić seksem. Wieczór był tak wspaniały, że ocknęli się rano w dziwnym, bo bardzo staroświeckim i bardzo nowoczesnym mieszkaniu zarazem. I na dodatek w innym planie czasowym swojego życia – 23 stycznia 1963 roku, kiedy to Ludwik był żonatym facetem romansującym z młodszą pacjentką Grażyną. Mieli młode ciała, ale zachowali dotychczasową wiedzę o sobie i o świecie. Byli zszokowani, bo obudzili się w alternatywnej Polsce, w dziwnej Warszawie – znanej, jak i zupełnie obcej, czasie, sytuacji,  gdzie nie wszystko było …jak zawsze. Ale to nie był sen. Dostali szansę na ponowne przeżycie swojej miłości. I co dalej? Czy bohaterowie pójdą tą samą drogą? Jak wykorzystają swoją wiedzę ludzi z 2013 roku, 50 lat później? Czy można wejść dwa razy do tej samej rzeki? Przecież „nic dwa razy się nie zdarza”.
 
Alternatywa dla PRL-u
 
Zygmunt Miłoszewski stworzył bardzo ciekawe portrety psychologiczne bohaterów. Ludwik i Grażyna obudzili się w alternatywnej Polsce, w państwie nie socjalistycznym, ale demokratycznym, sfrancuziałym, ponieważ jego sojusznikiem była Francja. Wojska polskie walczyły w Algierii, tłumiąc wystąpienia narodowo-wyzwoleńcze. Krajem rządził inż. Eugeniusz Kwiatkowski, Gomułka zaś był przywódcą partii opozycyjnej, Gierek natomiast szefem Unii Słowiańskiej, moskiewskiej agentury.
 
Miasto bohaterem powieści
 
Pisarz uczynił też Warszawę bohaterem powieści, co z pewnością ucieszy Dropsa, gdy już sięgnie po książkę. Zawarł bardzo szczegółowe, wnikliwe opisy miasta. Bohaterowie spacerowali  po ówczesnej stolicy, w której nie było Pałacu Kultury i Nauki, nędza i pustka rzucały się w oczy, „w miejscu dawnej dzielnicy żydowskiej, potem getta a następnie morza gruzów, rozpościerała się ogromna niezabudowana przestrzeń”. Na placu Bankowym stał pośrodku dziwny pomnik orła w koronie ze skrzydłami wyciągniętymi do przodu w geście chronienia gniazda. Szokował wręcz futurystyczny klocek Dworca Głównego, napawał grozą Rezerwat ruin na Koszykowej – pomnik wojny i powstania. Na placu Wolności z kolei stał Przez Wdzięczny Naród Wzniesiony Monument ku Czci i Wiecznej Chwale Twórcy Polskiej Niepodległości Marszałka Józefa Piłsudskiego – obelisk wystrzeliwujący w górę z postumentu o kształcie trzech czarnych sześcianów z napisami „Bóg”, „Honor”, „Ojczyzna”. Szpikulak to nazwa dzielnicy wokół Wieży Przyjaźni (polsko-francuskiej) z windą na taras widokowy, z kilkoma muzeami, teatrami, kinami, centrum sportowym i przestrzenią wystawową.
 
Plany na kolejną wspólną przyszłość
 
W tej dziwnej Warszawie (Grażyna myślała, że to sen, że to minie, ale nie mijało) Ludwik psycholog wrócił do pierwszej żony Iwony, z którą mieszkał nie  w małym, ale w dużym mieszkaniu. Grażyna natomiast wynajmowała z koleżankami stancję. Pracowała jako nauczycielka przygotowania do życia w rodzinie w Efie, francuskiej szkole dla biednych dziewcząt ze wsi, często z patologicznych rodzin, która miała za zadanie przygotować żony dla Francuzów. Wróciła do swojego chłopaka Adama, ale z czasem go porzuciła, aby z Ludwikiem ponownie przeżyć upojną noc na Mazurach, podczas której począł się ich syn Jacek. Na podróż Ludwik  przygotował niespodziankę – radio tranzystorowe, z którego popłynęły na melodię My Way Franka Sinatry słowa, że będzie „płakać, śmiać się i żyć tak jak zawsze”. Ale czy to znowu  się ziści? Przecież nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Nie zawsze druga szansa na lepsze życie się udaje. Nic nie jest jak zawsze!
 
Jak zawsze na pewno jak zawsze?
 
Pisarz bardzo wnikliwie analizuje książce ówczesną sytuację polityczną i społeczeństwo polskie, używając jako narzędzia dużej dawki osobliwego humoru, ironii, sarkazmu. Są też momenty wzruszające i poruszające. Książka jest podzielona na rozdziały noszące tytuły nazw miesięcy, a każdy składa się z ponumerowanych podrozdziałów opowiadających o przeżyciach Grażyny (narracja pierwszoosobowa) i Ludwika (narracja trzecio osobowa).
 
Mama Dropsa poleca!
 
Jak zawsze to bardzo ciekawa książka o zaskakującym i niezwykle wzruszającym zakończeniu. Polecam!
 

 

 

Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji!